Kampania: nie dla pracy do 67. roku życia

fot: Kajetan Berezowski

W czechowickiej kopalni Silesia wypłacono górnikom trzecią transzę pensji za lipiec.

fot: Kajetan Berezowski

3 września Solidarność przygotowała skargę do Trybunału Konstytucyjnego na ustawę podwyższającą próg wieku emerytalnego. 7 września rozpoczęła natomiast wielką kampanię "Nie chcemy pracować aż do śmierci". Spoty ją reklamujące będzie można zobaczyć nie tylko w internecie, ale także i w kinach.

"Ustawa wydłużająca wiek emerytalny do 67 lat była przyjmowana jak dekret o stanie wojennym. Wszystko w trybie nadzwyczajnym i wbrew opinii 85 proc. polskiego społeczeństwa, na którą tak lubią powoływać się politycy ale tylko wtedy, kiedy jest to dla nich wygodne. Myślę, że Trybunał Konstytucyjny szybko się zajmie naszą skargą - mówił Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność 3 września podczas konferencji prasowej w trakcie trwającej w Gdańsku Komisji Krajowej.

Jeszcze przed rozpoczęciem kampanii Solidarnośćbyła krytykowana za samo hasło akcji. Zarzucano związkowi, że przesadza i tabloidyzuje używając zwrotu "aż do śmierci". Zdaniem Marka Lewandowskiego, rzecznika prasowego przewodniczącego KK, w haśle nie ma jakiejkolwiek przesady:

- Zgodnie z danymi GUS i Eurostat tylko niewielka część społeczeństwa zachowuje po 65. roku życia zdolność do pracy zawodowej. Choć wydłuża się średnia długość życia, skraca się tzw. długość życia w zdrowiu. Oznacza to, że w polskich realiach wiek 67 lat nie jest wiekiem rozpoczynania nowego życia na emeryturze, ale jest wiekiem chorowania i umierania.

Kampania "Nie chcemy pracować aż do śmierci" potrwa miesiąc. Spoty przypominające o skutkach wydłużenia wieku emerytalnego będą wyświetlane, między innymi, w blokach reklamowych przed seansami w 247 salach kinowych sieci kin ITI w 28 miastach.

- Ta kampania skierowana jest przede wszystkim do blisko 2 milionowej grupy młodych ludzi, których obejmą wprowadzone zmiany, a którzy przeważnie nie uświadamiają sobie negatywnych skutków wydłużonego wieku emerytalnego - podkreśla rzecznik.

Z expose premiera Donalda Tuska jasno wynika, że zmianie ma ulec również aktualnie obowiązujący system emerytur górniczych dla pracujących pod ziemią. Zgodnie z tym, co premier powiedział w tym wystąpieniu, dotychczasowe preferencje emerytalne mają zachować tylko "pracujący bezpośrednio przy wydobyciu". Mówi się, że o tym, kto będzie miał prawo do emerytury górniczej, premier powie w zapowiadanym jeszcze na wrzesień wystąpieniu sejmowym.

Więcej o akcji "Nie chcemy pracować aż do śmierci" na specjalnej stronie www.

www.stop67.pl .

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.