Kamieniołomy na Olszaku poza ochroną rezerwatową

fot: Tomasz Rzeczycki

Kamieniołom Żabie Oczko na górze Olszak

fot: Tomasz Rzeczycki

Znajdujący się na zboczu góry Olszak (453 m n.p.m.) w Górach Opawskich rezerwat przyrody składa się z dwóch oddzielnych części. Czy zostaną one połączone i czy w skład rezerwatu włączony będzie teren nieczynnego kamieniołomu?

Olszak jest jednym z najdalej na północ wysuniętych wzniesień Gór Opawskich. Zalesiony szczyt znajduje się na pograniczu wsi Jarnołtówek i Pokrzywna. To okolica mająca zarówno w przeszłości, jak i obecnie znaczenie dla górnictwa. Na górze znajduje się kilka nieczynnych kamieniołomów, przez które prowadzi niebieski szlak okrężny. Najbardziej znane kamieniołomy to Żabie Oczko i Morskie Oczko.

- Na uwagę zasługuje jeszcze wyrobisko, dawny kamieniołom dość blisko szczytu Olszaka, na zachód od wierzchołka. To najstarszy kamieniołom na Olszaku. Wiem to stąd, ponieważ w muzeum prudnickim zachowała się mapa rewiru Pokrzywna z pierwszej połowy XIX w., gdzie zaznaczono tylko to wyrobisko - zwraca uwagę Andrzej Dereń, działacz PTTK i znawca polskiej części Gór Opawskich.

Górnictwo to jednak nie tylko przeszłość tych terenów. Nieco dalej na zachód od góry Olszak funkcjonuje kopalnia odkrywkowa. Mimo górniczego sąsiedztwa, od 2012 r. dwa osobne fragmenty lasu na południowych zboczach objęto ochroną jako rezerwat przyrody Olszak.

- Nie zaobserwowano dotychczas negatywnego wpływu na rezerwat przyrody wynikającego z ruchu samochodowego oraz działalności zakładu górniczego. Potwierdza to również dokumentacja sporządzona w 2016 r. na potrzeby ustanowienia planu ochrony dla rezerwatu przyrody - informuje Alicja Majewska, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Opolu.

Rezerwat Olszak powstał na mocy Zarządzenia nr 32/12 Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Opolu z dnia 20 listopada 2012 r. Utworzono go w celu zachowania dobrze wykształconych zbiorowisk leśnych takich, jak: kwaśna dąbrowa oraz jaworzyny i lasy klonowo-lipowe na stokach. Ochroną objęto 24,06 ha terenu znajdującego się w obrębie działek nr 590 i 591 obrębu Jarnołtówek oraz części działki nr 252 obrębu Pokrzywna. Są to dwa odrębne tereny, niepołączone ze sobą. Dlaczego tam postąpiono?

-  W ocenie ekspertów w granice rezerwatu przyrody należało włączyć najcenniejsze płaty siedliska o kodzie 9190, to jest kwaśne dąbrowy (Quercion robori-petraeae). Zostały one zidentyfikowane w granicach wydzieleń leśnych 182 m oraz 183 a,b,c,d leśnictwa Moszczanka w Nadleśnictwie Prudnik. Z powyższego wynika, że obszar pomiędzy dwoma częściami rezerwatu przyrody nie został zidentyfikowany jako cechujący się walorami przyrodniczymi uzasadniającymi utworzenie rezerwatu. W chwili obecnej nie planuje się powiększenia rezerwatu w celu połączenia jego oddzielnych części. Takie rozwiązanie jak rezerwat złożony z kilku pobliskich fragmentów, bez ciągłości granicy, nie jest odosobnionym przypadkiem w Polsce i na Opolszczyźnie - uzasadnia Alicja Majewska.

Obecnie RDOŚ nie ma też planów włączenia w granice rezerwatu zalanego kamieniołomu na górze Olszak. Czy w przyszłości można się tego spodziewać? Na odpowiedź na tak postawione pytanie trzeba będzie zaczekać. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Opolu zlecił wykonanie ekspertyzy dotyczącej kierunków rozwoju sieci opolskich rezerwatów przyrody. Wyniki prac powinny być znane do końca 2021 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.