Kraj: Pomost na zbiorniku wodnym ma powstać w zalanym kamieniołomie Ślichowice

fot: Tomasz Rzeczycki

Kamieniołom Ślichowice

fot: Tomasz Rzeczycki

Geonatura Kielce zamierza przeprowadzić spore zmiany na terenie dawnego kamieniołomu Ślichowice, znajdującego się pod jej opieką. W 2023 r. prowadzono tam tylko standardowe prace porządkowe i konserwacyjne, takie jak przycinka, sprzątanie i naprawa wybranych elementów infrastruktury.

Dawny kamieniołom Ślichowice leży w zachodniej części Kielc. Gdy prowadzono w nim wydobycie, miejsce te usytuowane było na terenach wiejskich. Współcześnie w bardzo bliskim sąsiedztwie wyrobiska znajduje się osiedle bloków mieszkalnych. Stąd częściowo zalany kamieniołom jest naturalnym miejscem rekreacji i spacerów. Niewielka część kamieniołomu objęta jest ochroną jako rezerwat Ślichowice.

Aby zachować walory widokowe miejsca, niezbędna jest okresowa wycinki drzew i krzewów.

- Taka konieczność jest co roku. Dotyczy to zwłaszcza ścian wyrobisk w obrębie rezerwatu Ślichowice, w których znajdują się najbardziej reprezentatywne fałdy tektoniczne. Skala i częstotliwość przeprowadzania wycinek zależy głównie od posiadanych środków finansowych - stwierdza Michał Poros, kierownik Centrum Geoedukacji w Geonaturze Kielce.

Od dostępności pieniędzy zależeć też będzie, kiedy zostaną przeprowadzone dalsze inwestycje w Ślichowicach. A plany są już skonkretyzowane.

- Plany zagospodarowania Ślichowic to modernizacja istniejącej ścieżki edukacyjnej wraz z jej uzupełnieniem o nowe elementy małej architektury w postaci punktu widokowego zlokalizowanego na terenie rezerwatu, nowe tablice i barierki oraz pomost na zbiorniku wodnym w kamieniołomie zachodnim - wylicza Michał Poros.

Kamieniołom w Ślichowicach funkcjonował do 1970 r. Wcześniej, bo w czerwcu 1952 r. powołano do istnienia rezerwat przyrody. W jego skład wchodzą odsłonięty przy eksploatacji kamienia profil geologiczny oraz teren go otaczający o wymiarach 55 na 100 metrów. W praktyce ochroną rezerwatową objęta została grzęda skalna, rozdzielająca dwa wyrobiska - zachodnie zalane wodą i wschodnie, suche.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.