Kamień – trzecia kopalina

W projekcie nowej ustawy o odpadach przewidywany jest zapis radykalnie zmieniający status kamienia kopalnianego, który jako integralna część procesu produkcyjnego przestanie być odpadem, a stanie się produktem ubocznym.


Przeorientowanie to powinno być niejako naturalną konsekwencją coraz bardziej skomplikowanych procesów wzbogacania węgla, których efektem były zawsze dwa produkty – węgiel i kamień kopalniany, nazywany do niedawna kamieniem odpadowym.


Ten przymiotnik jednoznacznie klasyfikował drugi surowiec wydobywany w kopaniach węgla kamiennego i utrwalał jego śmieciową wartość w świadomości górników i całego społeczeństwa.


Jednak od momentu ogłaszania przez kolejne rządy wielkich programów budowy dróg i autostrad, a po kolejnych powodziach koniecznych programów odbudowy wałów przeciwpowodziowych i różnych budowli hydrotechnicznych, pojawiła się szansa sensownego zagospodarowania tego surowca mineralnego do produkcji materiałów budowlanych dla budownictwa drogowego i hydrotechnicznego.


Wszystkie te inwestycje oznaczają bowiem ogromny wzrost zapotrzebowania na kruszywa i inne surowce mineralne potrzebne do budowy dróg i autostrad oraz obwałowań koryt rzek i polderów.


Wprawdzie polskie zasoby kruszyw mineralnych są dość bogate, ale pozyskiwanie ich jest ograniczone przez lokalizację na obszarach chronionych ze względów przyrodniczych i krajobrazowych. Tak jest np. na Dolnym Śląsku, posiadającym największe zasoby kruszyw sklanych i żwirowych, gdzie 45 proc. tych ostatnich znajduje się na obszarach chronionych.


Bez względu na wszystkie inne uwarunkowania pozyskiwania kruszyw budowlanych w ilościach odpowiadających zapotrzebowaniu (w 2010 było to – szacunkowo -195 mln t), ilości wzrastających także w związku z Euro 2012, faktem zadziwiającym był brak w bilansach wykazujących problemy z pozyskaniem surowców mineralnych jakichkolwiek informacji na temat możliwości zagospodarowania dziesiątek milionów ton kamienia kopalnianego właśnie w budownictwie drogowym i hydrotechnicznym.


Trzeba więc nieustannie przypominać, że minerał ten, uzyskiwany w trakcie podziemnej eksploatacji złóż węgla, wydobywany jest bez względu na to, czy się go chce, czy nie, gdyż kamień jest nieuniknionym produktem towarzyszącym, a więc ubocznym, a koszt jego wydobycia ponoszony jest jako koszt produkcji węgla.


Natomiast wszystkie pozostałe kruszywa trzeba dopiero wydobyć i ponieść koszty tej produkcji!


Skalę zjawiska i możliwości stojące przed ścieżką zagospodarowania kamienia kopalnianego jako surowca mineralnego w budownictwie drogowym i hydrotechnicznym dobrze ilustrują liczby z oficjalnego sprawozdania JSW SA za rok 2009, gdzie wydobycie węgla, a więc produktu handlowego, wyniosło 11,4 mln t w skali roku, a „produkcja” kamienia kopalnianego (według przygotowywanej ustawy – produktu ubocznego) – 9,1 mln t.


Jednak ta część wydobycia, obciążająca przecież koszty procesu wydobywczego i wzbogacania urobku, jest klasyfikowana – zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem – jako odpad wydobywczy.


Porównanie tych wielkości pokazuje stawkę, o którą idzie gra, gdyż z tej ogromnej masy ponad 9 mln t ponad 8 mln t pozostaje na powierzchni i jest wykorzystywanych w części do wypełnienia zapadlisk poeksploatacyjnych, ale w zasadniczej większości lokowanych na zwałowiskach. Tylko 143 tys. t kupiły firmy zewnętrzne, kolejne 181 tys. t ulokowano w wyrobiskach podziemnych, a tylko 16,4 tys. t – czyli wielkość śladową – sprzedano jako „kruszywo skalne górnicze JSW”. Jest to produkt powstający w ramach programu odzysku odpadów wydobywczych do produkcji kruszyw dla budownictwa drogowego, który uzyskał dopuszczenie Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w Warszawie.


Przypomnę jeszcze raz proporcje: 11,4 mln t sprzedanego węgla i 9,1 mln t wydobytego i uzyskanego w trakcie przeróbki kamienia kopalnianego, z którego 8,8 mln t pozostaje na powierzchni i to w najbliższym otoczeniu kopalni.


Dlatego dobrze się stało, że środowisko górnicze zainteresowało się przygotowywaną nową ustawą o odpadach, która będzie dostosowaniem naszego prawa do dyrektywy 2008/98/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 19 listopada 2008 r. w sprawie odpadów.


Projekt tej ustawy był jednym z tematów obrad XI Forum Przemysłu Wydobywczego, które zwołane zostało na środę, 30 marca br.


W nowych regulacjach kamień kopalniany właśnie jako „integralna część procesu produkcyjnego” przestanie być odpadem i stanie się produkcją uboczną. Tym samym otwarta zostanie droga do innych zastosowań tego surowca mineralnego i uwolnienia go z podlegania wszystkim restrykcyjnym przepisom prawa o gospodarce odpadami. Górnictwo otrzyma nowe możliwości pozyskiwania dochodów ze sprzedaży kamienia, a także zwiększenia zakresu przetwarzania „trzeciej kopaliny” dla potrzeb budownictwa drogowego i hydrotechnicznego.


Stawka jest wysoka, gdyż casus niekorzystnej dla górnictwa nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego pokazuje, że w trakcie procesu legislacyjnego wiele może się zdarzyć i trzeba stale zabiegać o zrozumienie racji istotnych dla przemysłu decydującego o gospodarce całego regionu.


Mamy za sobą bardzo optymistyczną historię kariery metanu, który po przekwalifikowaniu go z pozycji uciążliwego i groźnego wroga górników do statusu cennego paliwa ekologicznego stał się pożądanym surowcem energetycznym, nazywanym także „drugą kopaliną”. Może kamień kopalniany jako produkt uboczny, a praktycznie trzecia kopalina, powtórzy ten scenariusz?
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Skarbówka zabezpieczyła ponad 47 tys. sztuk nielegalnych papierosów

Funkcjonariusze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach przejęli 47 tys. sztuk nielegalnych papierosów na terenie Dąbrowy Górniczej i Katowic. Miały trafić na czarny rynek. Wartość uszczuplenia z tytułu niezapłaconej akcyzy i podatku VAT wyniosła blisko 90 tys. zł.

Historyczny krok PGZ. Polski producent trotylu wchodzi do Wielkiej Brytanii

Polska Grupa Zbrojeniowa szykuje się do pierwszej w swojej historii inwestycji zagranicznej. Wchodzące w skład PGZ Zakłady Chemiczne Nitro-Chem S.A. oraz brytyjski koncern BAE Systems podpisały w poniedziałek, 27 lipca 2026 r., w Kraśniku list intencyjny, który otwiera drogę do rozwoju produkcji materiałów energetycznych w Wielkiej Brytanii, z możliwym wsparciem rządowego programu UK Energetics. 

Miasta nie chcą już autobusów wodorowych. Kosztują za dużo

Samorządy wycofują się z zakupu autobusów wodorowych. O powodach czytamy w raporcie CEE Bankwatch Network / Polskiej Zielonej Sieci. 

Cele są proste: modernizacja zakładów i mniejsze zużycie energii

ArcelorMittal Poland podsumował swoje działania w 2025 roku. Firma wyprodukowała ponad 3 mln ton stali i blisko 3 mln ton koksu. Cały czas pracowała także nad poprawą efektywności energetycznej. Dzięki licznym projektom spółka ograniczyła zużycie energii elektrycznej o 11 278,61 MWh rocznie – to tyle, ile przez 12 miesięcy zużywa 4900 gospodarstw domowych.