Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Kaliningrad: ruszyła budowa elektrowni atomowej

fot: ARC

Elektrownia jądrowa Visaginas ma zastąpić zamkniętą już siłownię Ignalina

fot: ARC

"Rozpoczęła się oficjalnie budowa elektrowni atomowej w Kaliningradzie, wylano 1800 m sześc. żelbetonu pod płytę fundamentową, na której stanie pierwszy z dwóch reaktorów" - poinformował portal Nuclear Engineering, powołując się na Aleksandra Chebotarewa głównego inżyniera Baltic NPP Construction Directorate.

Jego zdaniem, "betonowanie przebiega zgodnie z planem i zostało poprzedzone fazą przygotowawczą, a każda partia betonu była sprawdzana przez specjalne laboratorium i ekspertów".

- Wylanie betonu to moment przełomowy w realizacji projektu, może ono nastąpić tylko za zgodą dozoru jądrowego i wtedy uważa się budowę rektora za faktycznie rozpoczętą - wyjaśnił PAP ekspert branży Andrzej Strupczewski z PolAtomu.

W rejonie Kaliningradu powstaną dwa reaktory, każdy o mocy ok. 1,2 tys. MW.

Inwestor - narodowy rosyjski koncern Rosatom planuje, że pierwszy z nich będzie gotowy w 2017 roku, a drugi - rok później. Zdaniem Strupczewskiego jest to realny harmonogram. Uważa on, że powstające w Kaliningradzie reaktory "są nowoczesne i mają dobre parametry bezpieczeństwa".

Projekt w Kaliningradzie
jest nietypowy i od początku wzbudza wiele kontrowersji, bo nie powstaje na potrzeby rosyjskich odbiorców. Dlatego też, gdy w połowie 2010 r. rozpoczęto przygotowania do inwestycji, wielu ekspertów sceptycznie oceniało szanse na jej powodzenie. W Obwodzie Kaliningradzkimi jest bowiem nadmiar energii, zwłaszcza po uruchomieniu elektrociepłowni gazowej przez Gazprom. Niemal całą produkcję z nowej inwestycji trzeba będzie przeznaczyć na eksport.

Tymczasem nie wiadomo, dokąd prąd miałby popłynąć. Najbliżsi sąsiedzi - Polska i Litwa nie będą sprowadzać energii z Kaliningradu. Do budowy pierwszej elektrowni atomowej przygotowuje się bowiem Polska Grupa Energetyczna (PGE), a władze litewskie negocjują z koncernem Hitachi możliwość zakupu technologii.

- Import energii z Kaliningradzkiej elektrowni do Polski nie ma uzasadnienia, bo wtedy musielibyśmy zrezygnować z budowy elektrowni atomowej na Pomorzu oraz planu rozwoju farm wiatrowych - powiedział PAP prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej. - Poza tym, według najnowszych analiz, cena energii z planowanej elektrowni atomowej w Visaginie na Litwie będzie korzystna, zatem kraj ten nie będzie chciał importu z Kaliningradu. Od początku wydaje się, że Rosjanie zdecydowali się na budowę elektrowni w Kaliningradzie, po to by zablokować projekt litewski.

Podczas wizyty
w Warszawie w grudniu 2010 roku wicepremier Rosji Sergiej Szmatko zaprosił polskie firmy do udziału w projekcie kaliningradzkim. Jednak strona polska nie skorzystała z oferty, choć polski PSE Operator analizował możliwość budowy linii energetycznej z Obwodu Kaliningradzkiego do Polski, lecz decyzji o budowie nie podjął.

- Nawet gdyby zapadła decyzja o budowie połączenia z granicy Obwodem Kaliningradzkim do Elbląga, to PSE Operator musiałby też rozbudować sieć w północno-wschodniej Polsce, a na to potrzeba przynajmniej 15 lat - dodał Mielczarski.

Jako głównego potencjalnego odbiorcę energii z elektrowni atomowej w Kaliningradzie wymienia się Niemcy, ale żadnych umów na odbiór energii z tamtejszymi firmami na razie nie ma.

Dyrektor zarządzania projektami inżynieryjnymi Rosatomu Sergiej Bojarkin w czasie Forum Energetycznego w Sopocie w listopadzie ub.r. mówił o planie budowy kabla podmorskiego z Kaliningradu do Niemiec. Jego zdaniem, sama elektrownia będzie kosztować 5,5 mld dol., zaś konieczne nakłady na sieci szacuje się na miliard dolarów.

Rosjanie szukają partnerów do projektu kaliningradzkiego w Europie Zachodniej. Prowadzili negocjacje m.in. z włoskim koncernem ENI i hiszpańskim Iberdrola, a także z niemieckimi firmami, choć np. RWE kilka dni temu zdementował informacje na ten temat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.