Kalendarium: w rok po katastrofie w chilijskiej kopalni
fot: Presidencia de la Republica de Chile
Operacja ratunkowa miała kosztować ok. 20 mln USD
fot: Presidencia de la Republica de Chile
Północne Chile, kopalnia miedzi w Copiapó , 5 sierpnia 625 metrów pod ziemią uwięzionych zostało 33 górników. Spędzili tam 69 dni. W rok po katastrofie okazało się, że życie nie jest takie różowe...
Przypomnijmy: Po siedmiu nieudanych próbach 22 sierpnia 2010 udało się w końcu wydrążyć otwór szerokości 15 cm, dzięki któremu nawiązano kontakt z zasypanymi. Górnicy znajdujący się od kilkunastu dni 625 metrów pod ziemią[2] otrzymali wówczas pierwszą partię jedzenia, wody i tlenu[3]. Tym samym otworem uwięzieni otrzymali również leki, mikrofony do komunikacji z rodzinami oraz kwestionariusze, dzięki którym ustalony został stan zdrowia każdego z nich...
Właściwa akcja ratownicza rozpoczęła się 12 października czasu lokalnego, po wcześniejszym wydrążeniu odpowiedniego tunelu. Górnicy byli transportowani na powierzchnię w specjalnej kapsule ratowniczej Feniks 2. W czasie ewakuacji górnicy zakładali specjalnie zaprojektowane kombinezony z aparaturą do mierzenia ciśnienia, tętna i innych parametrów, która przekazywała te dane ekipie lekarskiej....
Rok temu świat mówił o uwięzionych górnikach. Potem, gdy ich wywieziono na powierzchnię mówiło się o scenariuszach kupionych przez Hollywood za grube miliony, o książkach, bogatych prezentach... Po roku okazało się, że z tych prognoz sprawdziło się niewiele. Owszem, wielu górników zwiedziło kawał świata, przez kilka miesięcy byli bohaterami rozmaitych stacji telewizyjnych. Niektórzy zarobili trochę grosza, ale nikt z 69 górników nie został milionerem (dolarowym), a wielu to przed rokiem wieszczono. Dziś los na tyle stał się przekorny, że 15 z uratowanych nie ma... pracy. Ba, kiedyś wielbieni, dziś znajdują się pod ostrzałem części opinii publicznej w Chile. Za co? Za to, że wystąpili z pozwem zbiorowym wobec państwa i wnoszą o odszkodowanie w wysokości 17 mln zł. Z okazji rocznicy cudownego ocalenia (operacja ratunkowa miała kosztować ok. 20 mln dolarów) górnicy otrzymali dożywotnią rentę; 430 dolarów.