Kalafiory i makarony w wielickiej kopalni

fot: Krystian Krawczyk

Nacieki solne są wynikiem tzw. mineralizacji wtórnej

fot: Krystian Krawczyk

Kopalnia Soli Wieliczka zachwyca zwiedzających pod każdym względem. Zadziwia kunsztem i pomysłowością, z jakimi dawni gwarkowie pozyskiwali podziemne skarby. Komory, filary, chodniki, sprzęty, ale i rzeźby wykute w soli uzmysławiają nie tylko umiejętności techniczne ich twórców, ale również potrzebę poszukiwania przez nich piękna.

A piękna górnikom – oraz obecnie zwiedzającym wielicką kopalnię – natura nie poskąpiła m.in. za sprawą nacieków solnych. Są one wynikiem tzw. mineralizacji wtórnej. Wypływająca z górotworu solanka krystalizuje się w różne formy. Jeden z badaczy naliczył ich aż 11.

Na stropie i ociosie można oglądać gąbczaste wykwity zwane kalafiorami solnymi. Nie brakuje też znanych z jaskiń stalaktytów. Te cienkie są nazywane makaronami. Są też polewy naciekowe, a nawet włosy solne określane w Wieliczce jako „włosy św. Kingi”. Powstają one w trakcie szybkiej krystalizacji halitu – minerału budującego sól kamienną – w określonych warunkach i przypominają siwe włosy.

Już tylko po to, aby podziwiać te cuda natury, warto zjechać w podziemia Kopalni Soli Wieliczka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.