Kadry: Rada nadzorcza Taurona ogłosiła konkurs na stanowisko prezesa

fot: ARC

Tauron jednoznacznie zdementował informacje podane w mediach

fot: ARC

Rada nadzorcza Taurona ogłosiła konkurs na stanowisko prezesa. W poniedziałek, 22 lutego opublikowany został komunikat w sprawie konkursu.

Termin przyjmowania zgłoszeń upływa w dniu 26 lutego 2021 r. o godz. 14:30.

„Spośród kandydatów spełniających wymogi określone w ogłoszeniu, zostaną wyłonieni kandydaci, którzy w ocenie rady nadzorczej najlepiej spełniają wymagania do wykonywania funkcji na stanowisku prezesa zarządu spółki. Osoby te zostaną zaproszone na rozmowy kwalifikacyjne drogą elektroniczną na wskazany w zgłoszeniu adres e-mail lub telefonicznie. Rozmowy kwalifikacyjne odbędą się w dniu 2 marca 2021 r.” - czytamy w ogłoszeniu.

Przypomnijmy, że wakat na stanowisku prezesa Tauronu to efekt rezygnacji ze tej funkcji Wojciecha Ignacoka. O tym fakcie – motywowanym względami zdrowotnymi – spółka poinformowała w piątek, 19 lutego.

Wojciech Ignacok został prezesem Taurona w połowie lipca zeszłego roku. Zastąpił odwołanego ze stanowiska Filipa Grzegorczyka, który kierował firmą przez blisko cztery poprzednie lata, od jesieni 2016 roku.

W zarządzie Taurona pozostają obecnie dwaj wiceprezesi: odpowiedzialny za finanse Marek Wadowski oraz wiceprezes ds. zarządzania majątkiem Jerzy Topolski.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.