Kadry: PKP PLK z nowym prezesem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zarząd DB Schenker ustosunkowuje się m. in. do informacji PKP PLK w kwestii niepożądanych skutków, jakie wywiera ruch pociągów towarowych na stan torowisk Centralnej Magistrali Kolejowej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ireneusz Merchel został prezesem PKP PLK - poinformował dziennikarzy w środę 930 marca) przewodniczący rady nadzorczej spółki Mariusz Andrzejewski. W ocenie ministerstwa infrastruktury i budownictwa jednym z celów nowego zarządu powinno być uruchomienia nieużytkowanych linii kolejowych.

Rada nadzorcza wybrała także członków zarządu PKP PLK. I tak, dyrektorem ds. finansowych i ekonomicznych została Małgorzata Kuczewska-Łaska, dyrektorem ds. utrzymania infrastruktury został Antoni Jasiński, a dyrektorem ds. jakości inwestycji i ryzyka operacyjnego - Włodzimierz Żmuda. W zarządzie pozostał Andrzej Pawłowski dyrektor ds. eksploatacji.

- Rada nadzorcza jest przekonana, że są to osoby, które dobrze będą kierowały spółką, zarówno jeśli chodzi o utrzymanie linii kolejowych, jak i jeśli chodzi o inwestycje. Wybór, jaki dzisiaj się dokonał jest możliwie najlepszy - powiedział Andrzejewski.

Zaznaczył, że o wyborze decydowały przyznane kandydatom punkty.

- To, co się dziś dokonało to wybór prezesa, który jest naturalnym liderem zespołu. Osoba pana Ireneusza Merchel w przeświadczeniu rady jest najlepszym kandydatem - dodał Andrzejewski.

Jak wskazał, Rada Nadzorcza kierowała się w wyborze priorytetem spółki, którym są inwestycje na olbrzymią kwotę 67 mld zł. 

- Dlatego uznaliśmy, że osoba która będzie dowodzić nie może być tylko mega specjalistą od realizacji inwestycji. To musi być osoba, która zadba również o utrzymanie infrastruktury. Ta osoba (Ireneusz Merchel) odzwierciedla ogromną wiedzę i doświadczenie w dziedzinie utrzymaniu infrastruktury, ale również ma wiedze w dziedzinie zarządzania - dodał Andrzejewski.

Jak poinformował w kwietniu rozstrzygnięte zostanie postępowanie na członka zarządu dyrektora ds. realizacji inwestycji.

"Powołanie nowego zarządu spółki PKP PLK SA oraz rozpoczęcie prac nad zmianami legislacyjnymi to główne elementy planu naprawczego, wdrażanego w spółce. Jego celem jest przyspieszenie realizacji inwestycji na kolei oraz maksymalne wykorzystanie środków unijnych w ramach perspektywy finansowej 2014-2020" - poinformował w środę w komunikacie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.

Jednym z celów, jakie MIB stawia przed nowym zarządem PKP PLK, jest także poszukiwanie możliwości uruchomienia nieużytkowanych dziś linii kolejowych oraz wzmocnienia tych szlaków, które dziś nie są w pełni wykorzystywane.

"Polska kolej ma się rozwijać, dlatego PKP PLK nie będzie podejmowała działań prowadzących do likwidacji linii kolejowych" - podkreślił cytowany w komunikacie minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.