Kadry: Piotr Tutak i Krzysztof Rogala w zarządzie EuRoPol Gazu

1456425817 europolgaz

fot: europolgaz

Udziałowcami EuRoPol Gazu są PGNiG (48 proc.), OAO Gazprom ( 48 proc.) i Gas Trading (4 proc.)

fot: europolgaz

Piotr Tutak został na prezesem EuRoPol Gazu, spółki zarządzającej polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego. Funkcję jej drugiego wiceprezesa będzie pełnił Krzysztof Rogala - dowiedziała się w czwartek PAP ze źródeł zbliżonych do spółki.

Wcześniej w czwartek Rogala złożył rezygnację z funkcji członka Rady Nadzorczej PGNiG.

Udziałowcami EuRoPol Gazu są PGNiG (48 proc.), OAO Gazprom ( 48 proc.) i Gas Trading (4 proc.). W lipcu ub. roku Gas Assets Management, spółka zależna PGNiG, kupiła 36,17 proc. akcji spółki Gas-Trading od PHZ Bartimpex, co skutkuje tym, że polska spółka gazowa przejęła pośrednio kontrolę nad 4 proc. akcji spółki EuRoPol Gaz. W praktyce dało to PGNiG łącznie 52 proc. akcji tej spółki. Głównym źródłem przychodów EuRoPol Gazu są wpływy z opłat za przesyłanie gazu rurociągiem jamalskim. Ponoszą je główni udziałowcy spółki - Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, które z Jamału odbiera gaz oraz Gazprom, który tym gazociągiem przesyła swój surowiec tranzytem przez Polskę do Niemiec. Zgodnie ze statutem spółki EuRoPol Gaz, PGNiG jest uprawnione do rekomendowania do składu zarządu Europol Gazu.

O sytuację w EuRoPol Gazie pytali w środę podczas posiedzenia sejmowej Komisji energii i skarbu państwa posłowie opozycji, którzy zwracali uwagę, że po dymisji miesiąc temu dwóch członków, w zarządzie spółki brak jest przedstawicieli strony polskiej. Wiceprezes PGNiG Maciej Woźniak zapewnił, że ze względu na tzw. krzyżową reprezentację - spółka nie jest w stanie podejmować żadnych "poważnych decyzji". - Nie utraciliśmy kontroli nad tym podmiotem, bo bez nas żadnej decyzji tam nie można podjąć - mówił. Jak dodał, natychmiast po rezygnacji poprzednich członków zarządu EuRoPol Gazu PGNiG podjął "niezwłoczne kroki", by w "sposób korporacyjny przeprowadzić procedurę wyboru nowych".

Piotr Tutak jest absolwentem Instytutu Nauk Społecznych Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Ukończył studia podyplomowe z zakresu administracji publicznej na Uniwersytecie Jagiellońskim, samorządu terytorialnego na Uniwersytecie Warszawskim oraz zarządzania w Szkole Głównej Handlowej. W latach 1998-2000 pracował w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) jako doradca premiera, w latach 2001 - 2005 w Kancelarii Sejmu był dyrektorem Biura Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. W latach 2005-2007 był sekretarzem stanu i zastępcą szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zaś 2006-2007 prezesem Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. Pełnił również funkcję zastępcy szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. W latach 2003 - 2016 był m.in. dyrektor w PKO BP, prezes spółki eModus SA i prezes członek Pro-Energia.

Krzysztof Rogala z kolei ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego i studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1996 - 2006 pracował w firmach z branży leasingowej. W latach 2006 - 2007 zatrudniony w Ministerstwie Gospodarki, gdzie zajmował się sprawami związanymi z dywersyfikacją dostaw nośników energii. W latach 2006 - 2008 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej PERN "Przyjaźń", a w latach 2007-2009 był szefem RN Polskie LNG. Był też ekspertem ds. energetyki, szefem zespołu iTAX w Instytucie Jagiellońskim. Był członkiem RN BOŚ, społecznym doradcą ministra środowiska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej