Kadry: Jolanta Fedak głównym inspektorem pracy?

1337851022 fedak mpips

fot: MPiPS

Czy b. minister wróci do Warszawy?

fot: MPiPS

Portal górniczy nettg.pl dowiedział się z kręgów zbliżonych do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, że Jolanta Fedak, jego szefowa za czasów pierwszego rządu Tuska może stanąć na czele Państwowej Inspekcji Pracy.

Źródło (z oczywistych względów chcące zachować anonimowość) twierdzi, że kandydatura b. minister pracy "jest bardzo poważna". Na ile, to się okaże wkrótce, bowiem po tym, jak Anna Tomczyk złożyła przed kilkoma dniami rezygnację z funkcji główny inspektor pracy i gdy tylko marszałek Sejmu przyjmie ten wniosek, to Państwowa Inspekcja Pracy będzie bez szefa. A bez niego długo pozostawać nie może, zważywszy, że PIP na brak pracy i zajęć nie narzeka.

Gwoli ścisłości przypomnijmy, że głównym inspektorem pracy b. minister Jolanta Fedak miała już zostać z początkiem roku. Wtedy o tym donosił tygodnik Wprost. Wówczas to poseł PSL Janusz Piechociński chwalił kompetencje i doświadczenie. Pozytywnie wypowiadali się o jej wiedzy i doświadczeniu także politycy PO.

Rzecz jednak w tym, i to też przypomina portal górniczy nettg.pl, że mimo tych walorów Jolanta Fedak nie znalazła miejsca w składzie drugiego rządu Donalda Tuska. Kandydując w okręgu zielonogórskim do Sejmu z 1. miejsca na liście PSL zdobyła 4692 głosy, ale nie mandat. Z drugiej strony jednak w wyborach w 2007 r. Jolanta Fedak choć uzyskała 45719 głosów i mandatu nie wywalczyła, to jednak znalazła się w składzie gabinetu Donalda Tuska i resortem pracy kierowała do ostatniego dnia kadencji.

Dodajmy także, że od lutego 2012 r. b. minister jest szefem rady nadzorczej Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Jest to je jedyne miejsce zatrudnienia. Tabloid Fakt podawał, że to praca za 2,5 tys. zł miesięcznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.