Kadry: b. minister szefem spółki energetycznej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Prezes zarządu PGE EJ 1, Aleksander Grad wyjaśnił, że program adresowany jest nie tylko do osób zajmujących się naukami ścisłymi czy technicznymi, ale również naukami społecznymi, medycznymi czy przyrodniczymi.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Aleksander Grad, minister Skarbu Panstwa w latach 2007-2011, został w czwartek (11 lutego) nowym prezesem Zespołu Elektrowni Pątnów Adamów Konin - poinformowała spółka portal góniczy nettg.pl.  Stanowisko obejmie formalnie 18 lutego. Ponadto w skład zarządu wchodzą: Aneta Lato-Żuchowska, Adrian Kaźmierczak, Tomasz Zadroga oraz Zygmunt Artwik. 

Aleksander Grad Był posłem na Sejm IV, V, VI i VII kadencji, gdzie pełnił m.in. funkcje wiceprzewodniczącego Komisji ds. Unii Europejskiej, wiceprzewodniczącego i przewodniczącego Komisji Skarbu Państwa. W latach 2007 - 2011 był ministrem Skarbu. Od lipca 2012 do stycznia 2014 szefował spółce PGE EJ 1, której głównym zadaniem jest budowa pierwszej elektrowni atomowej w Polsce. Od lutego 2014 r. do października 2015 był wiceprezesem Tauron Polska Energia.  

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.