Kadry: Arkadiusz Siwko prezesem Polskiej Grupy Zbrojeniowej

fot: Maciej Dorosiński

Straty Bumaru wynikają m.in. z przeszacowania kontraktów eksportowych, które okazały się niedochodowe. Na zdjęciu produkowany przez spółkę transporter opancerzony Rosomak

fot: Maciej Dorosiński

Rada Nadzorcza Polskiej Grupy Zbrojeniowej odwołała w środę dotychczasowy zarząd spółki i powołała nowy. Prezesem został Arkadiusz Siwko, a członkami zarządu Maciej Lew-Mirski i Radosław Obolewski - poinformował rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Bartłomiej Misiewicz.

"9 grudnia 2015 r. Rada Nadzorcza PGZ odwołała dotychczasowy zarząd spółki i powołała nowy, w skład którego weszli: 1. Arkadiusz Siwko - prezes zarządu, 2. Maciej Lew-Mirski - członek zarządu, 3. Radosław Obolewski - członek zarządu" - podał rzecznik MON w komunikacie.

Dzień wcześniej Walne Zgromadzenie Wspólników Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA wybrało nową radę nadzorczą. Jej przewodniczącym został prof. Tomasz Siemiątkowski (jedyny z dotychczasowych członków rady, który w niej pozostał). Na funkcję wiceprzewodniczącego został wybrany Marian Szołucha, na sekretarza - Piotr Sulewski, a członkami rady nadzorczej zostali: Dariusz Lasocki i Bogusław Kaczmarek.

Po wyborach MON przejęło w imieniu Skarbu Państwa nadzór nad państwowymi spółkami zbrojeniowymi. Udziałowcami PGZ są Ministerstwo Skarbu Państwa oraz dwa państwowe podmioty - Agencja Rozwoju Przemysłu i Polski Holding Obronny (dawna Grupa Bumar).

Nowy prezes PGZ Arkadiusz Siwko to wieloletni współpracownik obecnego szefa MON Antoniego Macierewicza. Był m.in. szefem jego gabinetu, gdy Macierewicz kierował MSW (1991-92), w latach 90. kierował redakcją Głosu, który Macierewicz wydawał. Za czasów poprzedniego rządu PiS Siwko był prezesem Naftobaz, przekształconych następnie w Operatora Logistycznego Paliw Płynnych (OLPP). To państwowa spółka, która ma w Polsce największe magazyny paliw.

Maciej Lew-Mirski to były członek kierowanej przez Macierewicza komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych. Razem z obecnym szefem MON współtworzył Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

Z kolei Radosław Obolewski to szef Klubu Gazety Polskiej w Łomiankach.

Do tej pory prezesem PGZ był Wojciech Dąbrowski, a w skład zarządu wchodzili także Michał Świtalski, Dariusz Sokólski, Krzysztof Trofiniak i Tomasz Nita. Z kolei radę nadzorczą spółki - prócz przewodniczącego Siemiątkowskiego - tworzyli także Andrzej Tyszkiewicz (wiceprzewodniczący) oraz Marek Kachaniak.

W skład PGZ wchodzą spółki należące dawniej do Polskiego Holdingu Obronnego, a także firmy spoza PHO z branży zbrojeniowej, stoczniowej, offshore, nowych technologii, finansów i nieruchomości, jak również wojskowe przedsiębiorstwa remontowo-produkcyjne.

W 60 kluczowych spółkach PGZ pracuje 17,6 tys. osób, we wszystkich 105 spółkach, w których Grupa ma udziały, jest 19 tys. pracowników. W 54 spółkach PGZ ma ponad 50 proc. akcji bądź udziałów. Spółki tworzące grupę zanotowały w 2014 r. ponad 5 mld zł przychodu i 226 mln zł zysku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

KWK Wujek Industriada 2026 KZM

Kopalnia Wujek. Spacer w cieniu szybów

To był niepowtarzalny spacer po terenie kopalni Wujek, na który zaprosiło Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w ramach tegorocznej Industriady. Polecamy świetne zdjęcia z tego wydarzenia!

Tusk: latem zakończymy projekt dotyczący paliw

Premier Donald Tusk poinformował w sobotę, że rząd latem zakończy projekt dotyczący cen paliw. Mieliśmy najtańsze paliwo w Europie przez czas kryzysu, ale oczywiście ten projekt będziemy kończyli latem - powiedział.

To już nie są ćwiczenia. Cyberwojna w Polsce uderza w kopalnie i elektrownie

W świecie konfliktów hybrydowych nie trzeba już wysadzać stacji transformatorowej ani uszkadzać infrastruktury przesyłowej. Wystarczy przejąć dostęp do systemów, sparaliżować procesy decyzyjne, zakłócić komunikację lub wyłączyć możliwość monitorowania sytuacji.