Kabina FOPS uratowała operatora maszyny w kopalni KGHM

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kabiny samojezdnych maszyn górniczych (na zdj. ładowarka kołowa) wytrzymują ogromne energie, chroniąc operatorów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Do niegroźnego w skutkach wypadku doszło w piątek, 14 czerwca po południu w kopalni rud miedzi Polkowice-Sieroszowice w KGHM. Kabina maszyny górniczej została przysypana skałami, lecz górnikowi wewnątrz nic się nie stało.

- W trakcie prac maszyny obrywającej skały doszło do posypania się skał na maszynę. W środku był operator. Ratownicy przez cały czas mieli z nim kontakt, widzieli go, kwestią było tylko odkopanie maszyny - poinformowała media Anna Osadczuk z biura prasowego KGHM.

Kierowcę w samojezdnym wozie do obrywki przed obrażeniami ochroniła klatka bezpieczeństwa - wytrzymała stalowa konstrukcja typu FOPS (z ang. Falling Object Protective Structures), która bez groźnych dla operatora odkształceń opiera się energii rzędu ok. 60 kJ (porównywalnej z upadkiem masy 1,5 t z wysokości 4 m).

Po godz. 16 potwierdzono, że ratownicy szczęśliwie dotarli do górnika w kabinie. Cały i zdrowy został przetransportowany na powierzchnię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.