Już dość chińskiej paniki!

fot: Krystian Krawczyk

W Chinach gospodarka zwolniła, ale to wciąż oznacza przyrost PKB na poziomie 7 proc.

fot: Krystian Krawczyk

Eksperci Capital Economics przekonują, że fatalne nastroje na rynkach surowców są znacznie przesadzone. Indeks surowcowy Bloomberga (BCI) obniżył się w poniedziałek, 24 sierpnia, do najniższego poziomu od 16 lat...

Ceny ropy naftowej notują najdłuższy zjazd średnich wskaźników tygodniowych od połowy lat 90. XX w. i chętni coraz szybciej rzucają się na fundusze surowcowe notowane na giełdach - pisze Frik Els w portalu mining.com, kreśląc następnie zaskakujące wnioski o tym, jak rozwinie się trudna sytuacja chińskiej gospodarki.

Na wszystkich parkietach padły ceny podstawowych metali, a wartość rudy żelaza, która była niespodziewanie stabilna w samym środku chaosu związanego z kłopotami chińskiej gospodarki, w końcu ostatnio także zaczęła spadać (o 4 proc.). Nawet ceny złota, które uważa się za korzystną lokatę na czas kryzysu, uległy i spadły w tym tygodniu bez żadnego sentymentu.

Wpływ Chin nikogo nie dziwi
Słabnięcie rynków surowcowych nie powinno nikogo zaskakiwać ze względu na decydującą pozycję, którą Chiny zajmują w handlu światowym, a spowolnienie drugiej pod względem wielkości gospodarki świata musiało w końcu znaleźć odzwierciedlenie w cenach. Ponieważ nie brakuje dziś proroków wieszczących totalną zagładę ekonomii, na trzeźwą uwagę zasługuje lektura analiz Capital Economics - jednego z największych na świecie i wyspecjalizowanego w chińskim rynku niezależnego ośrodka badań ekonomicznych.

Julian Jessop, specjalista od strategii surowcowych i szef CE, oraz Mark Williams, szef zespołu ekonomistów ds. Azji, dowodzą, że ostatnie dane, choć niepokojące, nie zwiastują jeszcze twardego lądowania chińskiej gospodarki. Przekonują dodatkowo, że masowe spadki na giełdach w Szanghaju i Szenzen (dwie z trzech prócz hongkońskiej giełd papierów wartościowych w Chinach) będą ograniczone, ponieważ własność kapitału chińskich udziałowców w Państwie Środka rozciąga się na względnie małą i zamożną część prywatnych posiadaczy. Wartość ich udziałów jest dziś dużo niższa niż rok temu.

Rezerwy nienaruszone
Pekin może sobie też pozwolić na znaczne poluzowanie polityki monetarnej - średnia stopa oprocentowania kredytów wciąż nie przekracza 4,8 proc., a w celu pobudzenia ekonomii można użyć jeszcze części rezerw walutowych o wartości 3,6 bln dol. Autorzy dowodzą, że panika, która ogarnęła rynki górnicze i surowcowe, nie miała w rzeczywistości uzasadnienia, a ceny surowców spadły przesadnie nisko.

- Oczywiście faza dostosowawcza do spowolnienia wzrostu gospodarki Chin oznacza złe wieści dla producentów surowców. Co więcej, obniżka cen surowców w ciągu roku odpowiada nominalnie światowej recesji z lat 2008-2009. Jednak należy uświadomić sobie, że warunki i perspektywy gospodarcze nigdzie nie są w tej chwili nawet w przybliżeniu tak złe, jak wtedy, z czego wynika niezbicie, że obecne fatalne nastroje na rynkach surowców są znacznie przesadzone - piszą ekonomiści Capital Economics.

Wielkość ma spore znaczenie
Zespół ekonomistów CE odnalazł jeszcze jeden punkt oparcia dla nieodległych wzrostów w Chinach. Jest on tak oczywisty, że zbyt często pomijany w rozważaniach na temat Chin i górnictwa. Nawet przy spowolnionym wzroście PKB Chin oczekuje się, że w 2015 r. wyniesie on 7 proc., co z kolei przekłada się na nowych 700 mld dol., które zostaną dodane do produktu krajowego Chin.

Otóż suma ta jest większa od wartości całej chińskiej gospodarki jeszcze w 1994 r. Przewyższa też wartość gospodarki Szwajcarii, dwukrotnie przekracza dochód RPA i czterokrotnie Nowej Zelandii.

- Ogromne rozmiary gospodarki Chin, będące skutkiem przyspieszonego rozwoju w minionych latach, dowodzą, że wkład tego państwa w popyt globalny był w tym okresie całkowicie stabilny i przewidywalny - zauważa Jessop, sugerując, że trend ten nie ulegnie zmianie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.