Jurij Szatałow: Wierzę w pojednanie

W sobotę 10 kwietnia informacja o katastrofie pod Smoleńskiem spadła na niego niczym grom z jasnego nieba. Jurij Szatałow, trener piłkarzy Polonii Bytom, do 16 roku życia mieszkał w Rosji (urodził się w okolicach Władywostoku), ale później związał się z naszym krajem, a potem grał na Ukrainie. Szatałow czuje się Polakiem, ale nie zapomina, że jego korzenie są rosyjskie.

Bardzo często podkreśla, że najlepsze wspomnienia z okresu kariery zawodniczej wiążą go z klubami górniczymi Ukrainy, czyli Szachtarem Gorłówka i Krywbasem Krzywy Róg.

– W sobotę byłem z drużyną nad morzem, akurat mieliśmy grać z Lechią. Po śniadaniu wszedłem na internet i dowiedziałem się o tej strasznej tragedii. Początkowo nie chciałem w to uwierzyć, więc włączyłem telewizor, ale i tam mówiono o Smoleńsku – Szatałow przypomina dramatyczne również dla niego chwile.

– Od razu zdecydowałem o odwołaniu treningu, a później dowiedziałem się, że cała kolejka ligowa została odwołana. To był dla mnie wielki szok, długo nie mogłem sobie znaleźć miejsca. Taka tragedia... Przecież Polska straciła nie tylko prezydenta i jego małżonkę, ale także wielu ważnych ludzi ze świata polityki, kultury i sportu. Ja ich znałem z gazet, telewizji, więc długo nie mogłem się pogodzić z ich stratą. Polska to teraz moja ojczyzna, więc tragedię przeżyłem równie boleśnie jak każdy jej obywatel.

Szatałow już prawie 18 lat mieszka w naszym kraju, więc miał wiele czasu na to, by zaznajomić się z historią Polski, która dała mu szansę na nowe życie.

– Gdy chodziłem do rosyjskiej szkoły, to nikt nas nie uczył o Katyniu – dodaje Szatałow. – W Rosji to był temat tabu, ja w ogóle nie miałem pojęcia, że stała się tam taka tragedia. I teraz na tej samej ziemi giną kolejni Polacy. To jest niewyobrażalne. Jak zamieszkałem w Polsce, to od znajomych dowiedziałem się, że w Katyniu rozstrzelano tysiące polskich żołnierzy, urzędników. No i wtedy zacząłem czytać książki na ten temat, opracowania naukowe. Moja wiedza na temat Katynia jest więc taka sama, jak przeciętnego Polaka. Teraz zastanawiam się, czy rzeczywiście dojdzie do pojednania obu narodów i mam nadzieję, że ta tragedia do tego się przyczyni. Moim zdaniem Rosja jest winna, że o Katyniu nie mówiono głośno, że ten temat chowano głęboko przed opinią publiczną. Teraz jest szansa na to, że ważne dokumenty historyczne wreszcie się znajdą i wyjdzie na jaw cała prawda o tej zbrodni. Czasami zastanawiam się, czego tak naprawdę boją się Rosjanie, zamykając swoje archiwa? – kończy swoje przemyślenia Szatałow.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.