9 czerwcu 1994 r. „Trybuna Górnicza” ukazała się po raz pierwszy staraniem powołanej dwa miesiące wcześniej spółki Wydawnictwo Górnicze. Branża znajdowała się wówczas w trudnej sytuacji i jak nigdy przedtem potrzebowała medialnego wsparcia. Dostała je. W ciągu minionego piętnastolecia podejmowaliśmy na łamach najtrudniejsze dla górnictwa tematy, inicjując przy okazji wiele dyskusji.
„Zielony dodatek” – jak nazwali tygodnik nasi Czytelnicy – stawał się coraz bardziej popularny. Zmieniał się podobnie, jak zmieniała się otaczająca rzeczywistość. Czy tygodnik wydawany przez Wydawnictwo Górnicze zdołał utrzymać swą popularność? Najlepszą odpowiedzią na te pytania niech będzie lista gości, którzy w miniony czwartek, 25 czerwca, zaszczycili nas swą obecnością podczas uroczystej gali w sali kinoteatrze „Rialto”. Przybyły osoby piastujące wysokie stanowiska w państwie, przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowcy, członkowie zarządów spółek węglowych, reprezentanci wyższych uczelni, branż: energetycznej i hutniczej, dyrektorzy przedsiębiorstw okołogórniczych, dziennikarze. Gościliśmy również redaktorów naczelnych śląskiej prasy.
– Jesteśmy dziś na urodzinach piętnastolatka – kogoś, kto nie jest jeszcze dorosły, nie jest też całkiem młody, za to wigoru mu nie brakuje. Wiem, że zespół redakcyjny „Trybuny Górniczej” tworzy wąskie grono dziennikarzy, tym bardziej kłaniam się ich pracy – powiedziała Krystyna Bochenek, wicemarszałek Senatu RP, składając Witoldowi Pustułce, prezesowi Wydawnictwa Górniczego, gratulacje i życzenia dalszych sukcesów oraz wręczając „Medal 20-lecia Senatu RP”.
Głos zabrał również wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk:
– Miło jest świętować jubileusz tygodnika, który w sposób bardzo przystępny pisze o problemach górnictwa. Oby pozostało tak na zawsze – mówił wojewoda, który przed laty współpracował z Wydawnictwem Górniczym publikując swoje fachowe artykuły w czasopismach „Karbo” i „Wiadomości Górnicze”.
Marszałek województwa śląskiego, Bogusław Śmigielski w swoim wystąpieniu zauważył, iż propagowanie górnictwa na Śląsku było i będzie najważniejszym zadaniem gazety.
– Branżę trzeba dziś lansować w mediach. Górnicy, ich problemy, troski, radości i pasje, to nieprzebrana kopalnia tematów – przekonywał Śmigielski.
W podobnym duchu wypowiedział się Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego. Jego zdaniem „Trybunie Górniczej” udało się w ciągu ostatnich lat stworzyć dobrą atmosferę wokół górnictwa, które jest z wielu względów branżą trudną.
– Kieruję wyrazy uznania za działalność na rzecz integracji górnictwa, na rzecz ochrony środowiska i pozytywnego kształtowania obrazu ludzi związanych z węglem – przyznał Piotr Litwa.
Najserdeczniejsze życzenia z okazji jubileuszu piętnastolecia Wydawnictwa Górniczego i „Trybuny Górniczej” przesłali Joanna Strzelec-Łobodzińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.
Swoimi wspomnieniami nie omieszkali podzielić się kolejni redaktorzy naczelni naszego tygodnika, wywoływani do mikrofonu przez prowadzącego galę Jerzego Ciurloka. Każdemu przyszło rządzić w różnych warunkach. Witold Jajszczok opowiadał o kryzysie branży drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych i zatorach płatniczych, Janusz Kozłowski wspominał pierwszą dywidendę wypłaconą właścicielom, a Jan Czypionka nie miał wątpliwości, że okres, w którym przyszło mu kierować gazetą i jednocześnie Wydawnictwem był wyjątkowo dobry pod względem finansowym.
Ryszard Fedorowski – pierwszy redaktor naczelny gazety i prezes Wydawnictwa, w swym okolicznościowym liście, chyba najbardziej trafnie podsumował spełnioną misję „Trybuny Górniczej”, która „przełamała poprzez swe publikacje stereotypowy sposób myślenia o hermetycznym środowisku górniczym”.
A jaka będzie nasza gazeta w przyszłości:
– Jeszcze bardziej otwarta na problemy branży. Mamy ambicje, aby był to tygodnik adresowany nie tylko do górników i ich rodzin, ale dla wszystkich, których interesuje region i ludzie z nim związani – zapewnił Krystian Krawczyk, obecny redaktor naczelny „TG”.
Czytaj też:
15 lat Wydawnictwa Górniczego: Jubileusz w \"Rialcie\"
Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie
W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.