Jubileusz na stoku

Jednym z faworytów w niedzielnym slalomie gigancie o Puchar Prezesa Kompanii Węglowej będzie 18-osobowa reprezentacja TKKF Szczygłowice, która w minionym tygodniu świętowała swoje 40-lecie na Złotym Groniu w Istebnej. W trzech edycjach slalomu narciarska drużyna ze „Szczygłowic” raz była na pierwszym miejscu i dwukrotnie na trzecim.

– W latach 70. spod naszej kopalni odjeżdżały cztery autobusy z narciarzami. W kolejkach do wyciągów w Szczyrku górnicy mieli pierwszeństwo, sprawdzano nawet dowody osobiste, potwierdzające zatrudnienie. Teraz zakłady już nie dotują TKKF, a o puchary rywalizują ci, którzy naprawdę potrafią jeździć. Poziom umiejętności zawodników jest znacznie wyższy, niż dawniej. Już nie ma takich sytuacji, że dzieci docierają do mety na sznurku czy na pasku, asekurowane przez tatę – powiedział „TG” Janusz Zawadzki, kierownik sekcji narciarskiej TKKF Szczygłowice.

W zawodach na Złotym Groniu, rozegranych w minioną niedzielę najlepsze czasy uzyskali Daniel Krakowczyk (41,13) i Danuta Stoppel (46,76). Gościem specjalnym był Zbigniew Jonszta, emeryt kopalni, który ma legitymację szczygłowickiego TKKF z numerem 1, wydaną w styczniu 1969 roku. Wręczał on medale najmłodszym zawodnikom – dzieciom ze szkół podstawowych i gimnazjów. Było to symbolem wymiany pokoleń na narciarskim stoku.

– Rywalizacja odbywała się w dziesięciu grupach wiekowych. Czas zawodników mierzyliśmy w tysięcznych sekundy, jak na profesjonalnych imprezach narciarskich – podkreśla Janusz Zawadzki, który od 25 lat kieruje sekcją narciarską szczygłowickiego TKKF.

Narciarze ze Szczygłowic w marcu trzy razy spotkają się na rekreacyjnych zawodach. W najbliższą niedzielę wystartują we wspomnianym Slalomie Gigancie. 15 marca na Stożku będą rywalizowali o Puchar Sponsorów, a 21 marca na tym samym stoku zakończą narciarski sezon i powitają wiosnę.

Przez 40 lat przez tę organizację przewinęło się około trzy tysiące amatorów sportu i aktywnego wypoczynku. Szczygłowickie TKKF miało zawsze, tak jak obecnie, co najmniej 15 sekcji. Wiele z nich było czasowych, ale narciarska, żeglarska, tenisa stołowego i skata są stałe.

O puchar prezesa Kompanii

Już w najbliższą niedzielę na stoku Cieńków odbędą się zawody narciarskie w slalomie gigancie o puchar prezesa Kompanii Węglowej. Rywalizować będą drużyny z 24 kopalń, zakładów i spółek, wchodzących w skład tej największej węglowej firmy. Udział w tegorocznym slalomie zapowiedziało ponad 300 narciarzy. Będą startowali w 9 grupach wiekowych. Dla osób towarzyszących zawodnikom przygotowano wiele atrakcji (m.in. pokazy walk Kendo, koncert kapeli góralskiej). Organizatorem zawodów jest Nadwiślańska Agencja Turystyczna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł. 

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem.