JSW: Związkowcy protestują w związku z połączeniem laboratoriów

W pierwszym kwartale 2011 roku, należące do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze zostanie połączone z Labor-Koks, spółką, której właścicielem jest obecnie Koksownia Przyjaźń - także należąca do JSW SA. Tym samym JSW SA konsekwentnie realizuje zapisy strategii w zakresie działalności laboratoryjnej, w której CLPB pełni wiodącą rolę w procesie konsolidacji działalności laboratoryjnej Grupy Kapitałowej JSW - dowiedział się portal nettg.pl z komunikatu spółki.

O połączeniu pisaliśmy już na łamach nettg.pl.

- Przedstawiciele załogi Labor-Koks prowadzą od dłuższego czasu akcję protestacyjną. Związkowcy nie protestują jednak przeciwko samemu przejęciu. Wychodzą na ulice, bo żądają zapewnienia dla pracowników Labor-Koks 10-letniego okresu płacy i zatrudnienia. Co ciekawe, z tak wygórowanych przywilejów nie korzystają oni u swego obecnego pracodawcy. Związkowcy żądają także, aby przyszły pracodawca zobowiązał się do wypłacania przez kolejne 10 lat nagród i premii w wysokości nie mniejszej niż w roku 2010. Warto wspomnieć, że do tej pory nagrody i premie były wypłacane w Labor-Koks bez względu na osiągany przez tę spółkę wynik finansowy – napisano w komunikacie JSW.

- O porozumienie będzie ciężko. Na takie gwarancje nie chcą się zgodzić zarówno kierownictwo CLPB, jak i Rada Nadzorcza Spółki - czytamy.

- Dla nas zapisy zaproponowane przez stronę społeczną Labor-Koks są nie do przyjęcia - tłumaczy Marian Ślęzak, przewodniczący Rady Nadzorczej CLPB. - Po pierwsze wysokość premii i nagród wypłacanych pracownikom powinna zależeć zawsze od bieżącej sytuacji ekonomicznej Spółki. Nie jest więc możliwe, aby ustalić tę wysokość dzisiaj, w oderwaniu od stanu finansów spółki w przyszłości. Zresztą, zgodnie z kodeksem pracy, wszyscy pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę. Przyjęcie przez Spółkę zobowiązania do wypłacania byłym pracownikom spółki Labor-Koks nagród i premii w wysokości odpowiadającej wynagrodzeniom za rok 2010 r. mogłoby zostać poczytane jako wyraz dyskryminacji pozostałych pracowników Spółki - dodaje Marian Ślęzak.

CLPB z chwilą połączenia spółek przez okres jednego roku będzie stosować w stosunku do przejętych pracowników postanowienia Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy funkcjonującego w Labor-Koks z 2006 roku, przy czym roczna wysokość wynagrodzenia brutto danego pracownika nie będzie niższa niż wysokość wynagrodzenia brutto otrzymanego przez tego pracownika w Labor-Koks w 2010 r.

- Dziwi nas taka postawa pracowników Labor-Koks - mówi Jarosław Zagórowski, prezes JSW SA. - W sytuacji, kiedy niedaleko ich zakładu Arcelor Mittal zwolnił blisko 1200 osób, oni żądają czegoś, co jest po prostu nierealne. Jak można dzisiaj zagwarantować komukolwiek, że za 5 lat dostanie nagrodę w tej samej wysokości. My w JSW doskonale wiemy jak się zaciska pasa w czasie kryzysu. Kiedy dotknął nas kryzys nikt w spółce nie myślał o nagrodach i premiach. Najważniejsze dla nas było utrzymanie miejsc pracy. Pracowników Labor - Koks nikt nie zwalnia! - dodaje prezes JSW.

Więcej na tamat połączenia: JSW i Koksownia Przyjaźń łączą laboratoria

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.