JSW: Związkowcy chcą podwyżek

Związkowcy Jastrzębskiej Spółki Węglowej zwrócili się do zarządu spółki z żądaniem wzrostu płac o 10 procent – dowiedział się portal nettg.pl z komunikatu przekazanego przez JSW.

Spółka na ten temat wypowiada się krytycznie uzasadniając swoje stanowisko tym, że „nie minął jeszcze pierwszy tydzień 2011 roku i JSW nie zdążyła jeszcze sporządzić sprawozdania finansowego za 2010 r. (taki dokument będzie gotowy do końca lutego)”.

- Związkowcy w piśmie uzasadnili swoje żądanie w pięciu słowach - "bardzo dobra sytuacja finansowa JSW są" – czytamy w oświadczeniu spółki.

Wg komunikatu żądanie to może skutkować wzrostem kosztów stałych o blisko 200 mln złotych.

- Przypominamy, że 2010 r. to rok odpracowywania strat po kryzysowym roku 2009. Należy też pamiętać, że JSW jako jedyna ze spółek górniczych rozpoczęła inwestycje na ogromną skalę. Rok 2011 będzie pierwszym rokiem, kiedy spółka przeznaczy na inwestycje ok. 1 mld złotych. Podobnie będzie w latach następnych. Dotychczas JSW SA przeznaczała na inwestycje ok. 500-600 mln zł - napisano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.