JSW: zmowa milczenia według Sławomira Kozłowskiego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W piątek, czyli 22 czerwca podamy oficjalne wyniki referendum - poinformował Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w JSW

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Do redakcji portalu górniczego nettg.pl we wtorek (3 lutego) dotarł tekst autorstwa Sławomira Kozłowskiego, przewodniczącego ZOK NSZZ Solidarność Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Materiał pt. "Dlaczego wokół Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA panuje zmowa milczenia" przysłał Piotr Szereda, rzecznik Wspólnej Reprezentacji Związków Zawodowych działających w JSW.

W korespondencji znalazło się sformułowanie: "Witam Panie Piotrze, prośba Pana Sławka, by ten artykuł przekazać mediom. Pozdrawiam i jestem z Wami". Zgodnie z prośbą związkowców, poniżej publikujemy materiał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.