JSW zawiadomi prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez związkowców

fot: Jarosław Galusek

Pikieta związkowców przeciwko działaniom władz JSW

fot: Jarosław Galusek

Metody stosowane w ostatnim czasie przez niektóre związki zawodowe są skandaliczne i niezgodne z podstawowymi zasadami norm społecznych – napisał zarząd JSW w specjalnie wydanym oświadczeniu, po tym jak wczoraj pod domami prezesa i wiceprezesa spółki odbyły się pikiety związkowców.

- Nękanie, groźby pod adresem członków zarządu, naruszanie miru domowego i urządzanie pikiet pod ich domami są ścigane przez prawo i nie mogą być przez nas akceptowane – podkreślił zarząd JSW w piśmie.

Władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej oświadczyły jednocześnie, że niezwłocznie wystąpią do właściwych organów z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa przez uczestników tych demonstracji, a osoby prywatne wystąpią z powództwa cywilnego o naruszenie dóbr osobistych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.