JSW: Zarząd zaakceptował koncepcję kierownictwa kopalni KWK „Krupiński”

Krupinski ARC

fot: ARC

Zarząd JSW ma świadomość, że koncepcja przyjęta wobec KWK "Krupiński" jest ryzykowna. Szefowie spółki uważają jednak, że warto ją zrealizować

fot: ARC

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej przyjął dziś (2 czerwca) koncepcję zaprezentowaną przez dyrekcję kopalni „Krupiński”. Nowe plany zakładają, że udostępnienie i zagospodarowanie powiększonej na północ partii „Centralnej”, „E” i „Zgoń”. O decyzjach podjętych przez zarząd portal nettg.pl dowiedział się z komunikatu przekazanego przez jastrzębską spółkę.

 

Koncepcja przedstawiona przez kierownictwo zakładu obejmuje funkcjonowanie kopalni do roku 2030. By było to możliwe muszą zostać spełnione założenia takie jak : utrzymanie średniego wydobycia w latach 2011-2030 na poziomie 8500 t/d, uzyskanie pierwszego wydobycia w partii centralnej powiększonej na północ oraz z partii „Zgoń” w roku 2012 oraz uzyskanie pierwszego wydobycia z partii „E” w 2017 roku.

 

Projekt ma być okresowo analizowany pod kątem realizacji założonych parametrów i w razie potrzeby aktualizowany. Jest to związane z jego dużą wrażliwością na zmianę czynników techniczno-ekonomicznych.

 

Zarząd JSW ma świadomość, że projekt niesie ze sobą określone ryzyko pomimo tego jest jednak warty realizacji. Szefostwo spółki doceniło tym samym zaangażowanie całej załogi kopalni. Członkowie zarządu zaznaczają, że kopalnia „Krupiński”, która przez lata zmagała się z problemami, poprzez realizację przyjętej koncepcji ma szansę na wydłużenie żywotności zakładu do 2030 r. i prowadzenie eksploatacji w sposób efektywny ekonomicznie.

 


Realizacja projektu wymaga mobilizacji ze strony załogi oraz utrzymania dyscypliny kosztowej. Jeśli oba te warunki zostaną spełnione koncepcja przedstawiona przez dyrekcję kopalni i zaakceptowana przez zarząd ma szansę na sukces.

 

W najbliższym czasie „na tapecie” zarządu JSW pojawi się temat kopalni „Borynia” i jej funkcjonowania do roku 2042. Koncepcja jej funkcjonowania ma opierać się o zagospodarowanie złóż „Żory” i „Warszowice”

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.