JSW w połowie sierpnia rozpoczęła sprzedaż węgla energetycznego z kopalni Budryk

fot: Maciej Dorosiński

Wcześniej JSW nie prowadziła indywidualnej sprzedaży węgla opałowego. Jej rozpoczęcie w kopalni Budryk ma wesprzeć odbiorców ogrzewających swoje domy tym paliwem w sytuacji braków węgla na rynku

fot: Maciej Dorosiński

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), która w połowie sierpnia na niewielką skalę rozpoczęła sprzedaż węgla energetycznego z kopalni Budryk dla indywidualnych odbiorców, sprzedała dotąd ponad 1,1 tys. t węgla typu orzech, obsługując ok. 370 klientów - wynika z danych spółki.

Wcześniej JSW, wyspecjalizowana w węglu koksowym dla przemysłu stalowego, nie prowadziła indywidualnej sprzedaży węgla opałowego. Jej rozpoczęcie w kopalni Budryk ma wesprzeć odbiorców ogrzewających swoje domy tym paliwem w sytuacji braków węgla na rynku. Można kupić maksymalnie trzy tony.

Zakupu węgla dokonuje się bezpośrednio w kopalni Budryk w Ornontowicach. Oferta JSW spotkała się z olbrzymim zainteresowaniem - odbiorcy czekają w kolejce na załadunek węgla nawet cztery dni. Jak powiedział w poniedziałek, 29 sierpnia, rzecznik spółki Tomasz Siemieniec, kopalnia dokłada wszelkich starań, aby - poprzez rejestrację oczekujących - uporządkować kolejkę i sprawnie prowadzić załadunek.

- Do zakładu należy przyjechać własnym transportem i ustawić się w kolejce przed bramą wjazdową. Pracownik ochrony, po rejestracji zainteresowanego, wyda numer uprawniający do wjazdu na teren zakładu. Konieczne będzie podanie tonażu, numeru rejestracyjnego pojazdu oraz danych kierowcy. W związku z funkcjonowaniem planu zarządzania kolejką - zainteresowani z nieaktualnymi numerami lub bez nadanych numerów nie będą obsługiwani - wyjaśnił rzecznik JSW.

Następnie kupujący składa dokument potwierdzający, że pod wskazanym adresem znajduje się odpowiednie źródło spalania na węgiel. Następuje załadunek; samochód wjeżdża na wagę, gdzie wydawane są dokumenty i przechodzi się do płatności. Można jej dokonać gotówką lub za pomocą tzw. szybkiego przelewu. To ostatni etap związany z zakupem węgla.

Nabywca, który chce zakupić węgiel dla kilku osób, musi posiadać przy sobie pełnomocnictwa, upoważniające do złożenia w imieniu kupującego czytelnego podpisu na fakturze z oświadczeniem potwierdzającym nabycie i przeznaczenie paliwa. Druki takich pełnomocnictw dostępne są na stronie internetowej JSW. Dodatkowo, osoba kupująca musi przedstawić dokument potwierdzający, że pod danym adresem znajduje się źródło spalania na węgiel.

JSW przypomina, że nie produkuje i nie prowadzi sprzedaży tzw. ekogroszku, a jedynie węgiel w sortymencie orzech, o parametrach opisanych na stronie internetowej firmy. Dzienny limit sprzedaży to 180 t, jednak dotąd średnio w ciągu dnia sprzedawano ok. 120 t. Jastrzębska spółka nie planuje oferowania węgla przez internet.

Informujemy, że JSW nie będzie wprowadzać sprzedaży internetowej. Trzeba podkreślić, że spółka zajmuje się produkcją węgla koksowego stosowanego w produkcji stali. Jednak mając świadomość sytuacji na rynku węgla energetycznego, zarząd JSW postanowił, w ramach wsparcia klientów indywidualnych, uruchomić produkcję węgla sortyment orzech, który nadaje się do spalania w domowych piecach - wyjaśnia JSW w poniedziałkowym komunikacie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.