JSW: To tylko zasłona dymna

Kozlowski slawomir solid jsw GAL

fot: Jarosław Galusek

- Podejrzewam, że walka ze związkami zawodowymi ma odwrócić uwagę od bardzo trudnej sytuacji spółki, która wynika z pewnych nieudolnych decyzji - uważa Sławomir Kozłowski

fot: Jarosław Galusek

- Konfrontacja ze związkami zawodowymi, to tylko próba odwrócenia uwagi od nieudolnych decyzji zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej - uważa Sławomir Kozłowski, przewodniczący „Solidarności” w JSW.

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zaapelował we wtorek do załogi o solidarność i zapewnił, że pracownicy nie stracą na zmianach. Czy widział Pan ten apel?

- Nie znam go.

Wyjaśnia w nim, że zmiany organizacyjne pomogą m.in. ujednolić zasady wynagradzania.

- Zgadzam się, że trzeba ujednolić pewne zasady zakładowego systemu wynagrodzeń. Zgadzam się, że trzeba ujednolić zakładowy układ zbiorowy. Ale jak zarząd chce to zrobić, skoro od dłuższego czasu nie podejmuje rozmów na ten temat?
W tej chwili zarząd ujednolica wynagrodzenia w dół. Niektóre kopalnie doszły do poziomu wynagrodzenia z początku 2007 roku.

Czy to nie jest skutek mniejszej liczby nadgodzin i pracy w soboty i niedziele? Nie ukrywał tego w rozmowie z nettg.pl prezes Jarosław Zagórowski.

- To nieprawda. Jeśli mamy się posługiwać półprawdami, to jest nieuczciwe.

Jak zatem wygląda prawda?

- Fundusz płac jest niższy nie tylko z tytułu mniejszej liczby pracowników, ograniczenia nadgodzin i pracy w soboty i niedziele, ale zmniejszono wartość wynagrodzeń od poniedziałku do piątku.

W jaki sposób? Jakie elementy składowe płac to umożliwiły?

- W kopalniach w ramach funduszu plac były wypłacane np. premie produkcyjne, zadaniowe i uznaniowe. One dawały pewien wzrost wynagrodzeń. Jeżeli mówimy tylko o dniówce przepracowanej, to wycinamy z funduszu wszystkie elementy, które wpływały na wysokość płac w 2008 roku. Przypomnę, że do tej pory zarząd - naruszając ustawę o negocjacyjnym kształtowaniu wynagrodzeń - nie określił wskaźnika wynagrodzeń. Nie wiadomo, czy ma on wynosić 1, czy może 0,9. Manipulując pewnymi liczbami zapewnia, że nie zmniejszono dniówki. Jednak zmniejszył wysokość dochodu pracowników.

O ile niższe są wynagrodzenia?

- To zależy od kopalni. Na jednych to jest 8 proc. mniej, a na innych już nawet 12 proc. My chcemy szczerze rozmawiać, ale ludziom trzeba mówić prawdę. Nie można mówić, że oni nic nie tracą, bo im się nie zmienia umowy o pracę, Tak umowy się nie zmienia, natomiast zmienia im się wartość pieniężną pracy.

Jeden pracodawca, to większa elastyczność spółki, która ułatwia reagowanie na potrzeby  rynku. To także możliwość przesunięcia pracowników do innej kopalni. Dlaczego to budzi protest związków?

- Jeżeli się mówi, że trzeba pomóc danej kopalni w ramach przedsiębiorstwa, to my nie jesteśmy głusi na te propozycję. Tylko rozmawiajmy o tym, którzy pracownicy zostaną tam skierowani tak, aby im nie zburzyć całego życia, przecież ich żony też pracują, popatrzmy na możliwości dojazdu. Nie róbmy tego automatycznie.

Nie można ukrywać przed stroną społeczną rzeczywistej sytuacji i nie przekazywać im danych ekonomiczno-finansowych i produkcyjnych. Co to za tajemnica, że mówi się o trudnej sytuacji spółki nie odnosząc się do konkretnych danych z poszczególnych zakładów.

Nikt nie jest nam w stanie wyjaśnić, że mając zysk netto na działalności produkcyjnej i na sprzedaży, mamy na operacjach finansowych radykalną stratę, chyba ponad 70 mln za pierwszy kwartał. Niech nam powiedzą z czego ta strata wynika. Trochę szczerości, przecież to nie jest tajemnica. O pewnych sprawach dowiadujemy się z mediów i internetu, a nie z rozmowy z zarządem. Chcemy wspólnie wyjść z kryzysu, ale podejrzewam, że walka ze związkami zawodowymi ma odwrócić uwagę od bardzo trudnej sytuacji spółki, która wynika z pewnych nieudolnych decyzji.

Czy może pan podać jakieś konkrety?

- Uzależnienie od jednego odbiorcy.

Chodzi o Mittala? To wasz największy odbiorca.

- Tak dbaliśmy o niego, że aż dla innych zabrakło. Koksowania „Przyjaźń” sprowadziła węgiel z Australii.

Koksownia „Przyjaźń”?

- Tak, bo my nie byliśmy w stanie dostarczyć im surowca. Sprzedawaliśmy do Mittala, który jeszcze wybrzydzał. I „Przyjaźń” sprowadziła po 1100 zł za tonę. Wiem, że 60 tys. ton węgla dotarło do koksowni na plac. Być może zamówili więcej i płynie do portu w Rotterdamie lub Amsterdamie, albo próbują go teraz sprzedać. Trudno teraz odzyskać rynki, z których się samemu rezygnowało. Dlatego nie dziwią nas takie trudności ze sprzedażą

Stąd mamy informacje, że związki szkodzą pracownikom, szkodzą spółce i podobne slogany w stylu \"dbamy o miejsca pracy\", żeby odwrócić uwagę od problemów, które wynikają z błędnych decyzji. Może ktoś powinien powiedzieć mea culpa.

Mea culpa?!

- Przed wyjściem z pracy czytałem w internecie wypowiedź prezesa, że jego bank w opcjach nie oszukał, ale on nie miał pełnej wiedzy o kursie walutowym. To jak jej nie miał, to nie miał prawa podpisywać z bankiem umowy o opcjach walutowych. Ta wypowiedź go dyskredytuje. Jak może menedżer dużej firmy bazować tylko na wiedzy, jaki kurs przyjęto w ustawie budżetowej i zasłaniać się nią teraz?
Jeżeli euro będzie na poziomie założeń budżetowych, to strata wyniesie 5 mln zł. Natomiast jeśli będzie kosztować 4,50 zł, to będziemy mieć 100 mln zł strat, a jak będzie jeszcze droższe, to stracimy jeszcze więcej.
Gdy ze sprzedaży węgla nie uzyskamy tyle euro, ile potrzebujemy, to wówczas musimy kupić je po cenach rynkowych – po 4,40-4,50 czy 4,60 i sprzedać bankowi po 3,30 zł.

A argumenty zarządu, że chronią miejsca pracy, dbają o spółkę i pracowników, to żadna łaska, tylko ich obowiązek.

Czytaj też:
Zarząd JSW apeluje do pracowników o solidarność i zapewnia, że nie stracą na zmianach


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Elektryfikacja sposobem na uniezależnienie się firm od importu paliw

Przedsiębiorstwa chcą się uniezależnić od paliw kopalnych m.in. dzięki elektryfikacji procesów przemysłowych - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie think tanku E3G oraz organizacji biznesowych We Mean Business Coalition i Global Renewables Alliance.

Wiemy, ile zapłacisz dzisiaj za benzynę

W poniedziałek, podobnie jak w sobotę i niedzielę, litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,04 zł, benzyny 98 - 6,58 zł, a oleju napędowego - 6,40 zł. Cena maksymalna wszystkich rodzajów paliw wzrosła w porównaniu z piątkiem.

Zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan są ważne w środowisku pracy

Zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan to jednej z ważniejszych elementów środowiska pracy - wskazało na nie 47 proc. firm w Europie i 39 proc. w Polsce - wynika z badania ISS. Polskie przedsiębiorstwa częściej stawiały jednak na optymalizację kosztów i efektywność - dodano.

Koksownia Bytom rozpoczyna wielką transformację

Koksownia Bytom intensywnie pracuje nad wdrożeniem nowych standardów ekologicznych. Inwestycja w system urządzeń do przerzutu gazu sprawi, że mieszkańcy będą widzieć wyłącznie białe chmury. Zakład czeka potężna transformacja.