Górnictwo: Transformacja energetyczna będzie tania w UE, jeśli będziemy korzystać z własnych surowców

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Sprzedaż w e-sklepie PGG wynosi obecnie średnio od kilku do kilkunastu tysięcy ton węgla na dobę

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kryzys surowcowy nie dotknął w takim stopniu Polski co krajów Europy Zachodniej - ocenił we wtorek w Karpaczu główny geolog kraju Piotr Dziadzio.

Główny geolog kraju wziął we wtorek udział w panelu dyskusyjnym Surowce przyszłości - w których obszarach surowcowych Polska ma potencjał i powinna rozwijać wydobycie?, który został zorganizowany w ramach odbywającego się w Karpaczu 32. Forum Ekonomicznego.

Dziadzio uważa, że Polska była przygotowana na kryzys związany z dostawami ropy naftowej czy gazu.

- Udało nam się zdywersyfikować dostawy tych surowców dużo wcześniej. Byliśmy gotowi, jako jeden z lepiej przygotowanych krajów UE, do tego, aby przyjąć na barki tę ciężką sytuację - ocenił.

Główny geolog kraju przypomniał, że Polska po zamknięciu importu węgla z Rosji rozpoczęła zakup tego surowca w innych krajach.

- Nie odczuliśmy dlatego tego kryzysu tak mocno jak pozostałe kraje UE - wyjaśnił.

Dziadzio zwrócił też uwagę, że Polska nie jest tak bardzo uzależniona od innych surowców, w oparciu o które funkcjonuje przemysł.

- Byliśmy i będziemy przygotowani do tego, aby prowadzić dalej eksploatację tych surowców, których u nas jest wystarczająca ilość, aby zabezpieczyć bezpieczeństwo energetyczne czy surowcowe - zaznaczył, wskazując na węgiel brunatny, kamienny i węgiel koksowy.

Wiceminister aktywów państwowych Marek Wesoły podkreślił, że aby zapewnić bezpieczeństwo surowcowe, Polska powinna dobrze zarządzać swoim majątkiem surowcowym i patrzeć przez pryzmat własnego interesu.

- Polska powinna odpowiadać na propozycje płynące od naszych parterów z UE, a one nie wszystkie są korzystne dla naszego kraju i tu musimy się przeciwstawiać - mówił.

Dodał, że do czasu dojścia do innych konwencjonalnych źródeł energii, Polska powinna dbać o węgiel brunatny i kamienny.

- Te dwa surowce muszą być naszym paliwem przejściowym, które uzupełniamy gazem z własnych zasobów i dywersyfikacją - oświadczył.

Wesoły zwrócił też uwagę na węgiel koksowy niezbędny do produkcji stali.

- JSW - największa spółka produkująca koks w Europie, to jest nasze bogactwo, tego musimy bronić. Tu zakusy UE są bardzo niezrozumiałe; mechanizmy, które w pewnym momencie miały utrudniać wydobycie węgla koksowego udało się na razie odsunąć - powiedział.

Wiceminister dodał, że transformacja energetyczna będzie tania w UE, jeśli będziemy korzystać z własnych surowców, a nie tych sprowadzanych spoza kontynentu.

- Stal, do produkcji której potrzebny jest koks, jest niezbędna do budowy nowej energetyki - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.

Budow wezla gliwice labedy 7

Węzeł przesiadkowy Gliwice-Łabędy w połowie realizacji. Inwestycja zmienia oblicze dzielnicy

W gliwickich Łabędach trwa jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych ostatnich lat. Polskie Linie Kolejowe modernizują perony i torowisko oraz budują nowy wiadukt, a miasto równolegle przebudowuje układ drogowy. Inwestycja realizowana jest w ramach projektu „Mobilna Metropolia”, a jej efektem będzie nowoczesny węzeł przesiadkowy Gliwice-Łabędy. Prace są już na półmetku, całość ma być gotowa do 2028 roku i znacząco poprawi funkcjonowanie tej części miasta.

Prezydent podpisał ustawę pozwalającą strzelać gumowymi kulami do niedźwiedzi i żubrów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.