JSW: Spore zainteresowanie załogi akcją informacyjną związków zawodowych

Zofiowka5 ARC

fot: arc

Roman Brudziński, przewodniczący Solidarności w kopalni Zofiówka przekonuje, że zainteresowanie załogi jest ogromne

fot: arc

We wszystkich kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej od godziny 6.00 rano przeprowadzane są masówki informacyjne dla załogi. Związkowcy przekazują pracownikom informacje na temat planowanego referendum strajkowego, zakończonych protokołem rozbieżności mediacji płacowych oraz szczegółów planowanej prywatyzacji spółki.


Jak relacjonuje Roman Brudziński, przewodniczący Solidarności w kopalni Zofiówka zainteresowanie załogi jest ogromne. - Nie chcę mówić, że jest to 100 proc. załogi, ale takiego tłumu na cechowni nie widziałem od 1989 roku. - mówi przewodniczący.


Największe emocje wśród górników budzi kwestia prywatyzacji. - Przekazaliśmy pracownikom rzeczową informację na temat tego, co planuje skarb państwa i zarząd JSW. Plany te są niezgodne z przyjętą strategią, która zakłada, że prywatyzacja musi być poprzedzona zgodą pracowników oraz że zyski mają trafić do spółki i zostać przeznaczone na inwestycje. Już dzisiaj wiemy, że pieniądze z prywatyzacji mają zostać przeznaczone na łatanie dziury budżetowej, a do akcji będzie uprawnionych tylko 10 tys. obecnych pracowników JSW, reszta odejdzie z kwitkiem. Na prywatyzacji polskiego górnictwa zależy tak naprawdę tylko skarbowi państwa i prezesom spółek węglowych, którzy otrzymają premie prywatyzacyjną, a ich zarobki zostaną wyjęte z ustawy kominowej - wyjaśnia Brudziński.


Sprzeciw załóg JSW budzi także nowy uznaniowy system wynagradzania zaproponowany przez zarząd. - Tę propozycję odrzucamy już na samym wstępie. To jest kopia rozwiązań obowiązujących pod koniec lat 70-tych, kiedy to trzeba było wyrabiać 300 proc. normy, żeby coś zarobić. Wynagrodzenia nie mogą być uzależnione od Planu Ekonomiczno-Technicznego, gdyż jest on kształtowany na podstawie subiektywnych założeń. Dla przykładu wg proponowanego systemu w 2010 r. mimo tego, że spółka przyniosła 1,2 mld zł zysku, górnicy otrzymaliby tylko 80 proc. obecnych wynagrodzeń, bo plan nie został wykonany - tłumaczy Roman Brudziński.


Pozytywną wiadomością dla górników była za to informacja o podpisaniu miedzy zarządem spółki i związkami zawodowymi porozumieniem w sprawie deputatów węglowych. W myśl porozumienia, od 1 stycznia tego roku pracownicy JSW uprawnieni do otrzymywania 6 ton deputatu węgla, będą otrzymywać 8 ton. Natomiast od 1 stycznia 2012 r. wszystkim pracownikom JSW przysługiwał będzie deputat węglowy wyłącznie w ekwiwalencie pieniężnym.


Na razie nie jest znany termin referendum strajkowego w JSW. Dotychczasowe mediacje w ramach trwającego od stycznia sporu zbiorowego zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. Strona związkowa domaga się 10-procentowego wzrostu wynagrodzeń dla załóg spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.