JSW: Nowy przewodniczący, nowe zadania

Stanisław Ziomber, zastępca dyrektora biura marketingu i jakości węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest nowym przewodniczącym Komisji Problemowej Przeróbki Węgla, działającej przy Oddziale SITG w Rybniku. Zastąpił na tym stanowisku Jana Kowalczyka, który przeszedł na emeryturę.

Z tych samych powodów z działalności w komisji zrezygnował wiceprzewodniczący Witold Bartoniek, były kierownik zakładu przeróbczego w kopalni „Jas-Mos”. Funkcję tę powierzono Romanowi Węglorzowi, szefowi przeróbki w kopalni „Pniówek”.

Na zebraniu wyborczym, które zorganizowały koło SITG w firmie Prorem i Zarząd Oddziału SITG w Rybniku, uczestniczyli praktycy, zajmujący się przeróbką mechaniczną węgla, projektanci maszyn oraz zajmujący się tą dziedziną naukowcy. Obecny był także prezes Zarządu Głównego SITG, prof. Wiesław Blaschke. W trakcie spotkania członkowie komisji omówili zadania, jakie chcą zrealizować w tym roku.

Najważniejsze z nich, to nawiązanie ściślejszej współpracy z organizacjami technicznymi działającymi w hutnictwie i w koksowniach oraz zorganizowanie konferencji naukowo-technicznej, poświęconej wprowadzeniu do eksploatacji w zakładzie przeróbczym kopalni „Jas-Mos” największej w polskim górnictwie jednokomorowej maszyny flotacyjnej. Komisja przeróbki przy rybnickim oddziale SITG wznowiła działalność w czerwcu 2006 r., po 11-letniej przerwie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.