JSW: Niezwykły finał sporu o mur
fot: Jarosław Galusek
Urzędnicy biurowca JSW do dziś musza korzystać z bocznych wejść, bo nikt nie chce rozkuć muru, który postawiono podczas demonstracji 12 maja
fot: Jarosław Galusek
Przypomnijmy, że z powodu zablokowania murem głównego wejścia do siedziby spółki w Jastrzębiu-Zdroju urzędnicy JSW musieli wchodzić do pracy bocznymi drzwiami. Napisaliśmy o tym na początku czerwca. Nikt nie poczuwał się do obowiązku usunięcia zapory: władze JSW wskazywały na organizatorów demonstracji z 12 maja, ale nie sposób było ustalić, który związek formalnie za nią odpowiada. Happening z rozbiórką muru to inicjatywa społeczna, obie strony sporu: zarząd i związki zawodowe przystały na oryginalną propozycję. Pozwoli wszystkim wyjść ze sporu z twarzą.
\"Cegiełki\" (czyli w rzeczywistości pustaki) z jastrzębskiego muru zostaną sprzedane. Ich zakup zadeklarowali zarówno przedstawiciele zarządu spółki, związkowcy, jak i samorządowcy. Pieniądze uzyskane ze zbiórki zostaną przeznaczone na kolonie organizowane przez ochronkę działającą przy parafii Miłosierdzia Bożego w Jastrzębiu Zdroju oraz przez parafię św. Katarzyny i Opatrzności Bożej w Jastrzębiu Zdroju.
Czytaj też:
JSW: Mur nadal stoi, urzędnicy wchodzą bocznymi drzwiami