JSW: mają kolejny związek zawodowy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Eksploatacja w Krupińskim odbywa się w oparciu o trzy ściany, średnie dobowe wydobycie wynosi 8,5-9 tys. t.

fot: Jarosław Galusek/ARC

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej rozpoczął działalność nowy związek zawodowy, który został zarejestrowany przy kopalni Krupiński w Suszcu - informuje biuro prasowe spółki.

Nazwa nowego podmiotu to Związek Zawodowy Górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA. Został zarejestrowany w październiku przy kopalni Krupiński. Należą do niego jednak też pracownicy kopalni Borynia (część kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie). Skupia w sumie ok. 180 osób.

W ten sposób u jednego pracodawcy działa już 39 związków zawodowych. Obecnie stopień uzwiązkowienia załogi wynosi niespełna 120 proc.

Zgodnie z przepisami, powyżej 150 członków przysługuje jeden etat związkowy. Według danych JSW, w ubiegłym roku w spółce 76 osób pracowało na pełnych etatach związkowych, a cztery na pół etatu. Kolejne trzy osoby były oddelegowane do pracy związkowej na określoną ilość godzin. W sumie wynagrodzenia i inne świadczenia dla etatowych i oddelegowanych związkowców wyniosły w zeszłym roku ponad 11,6 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.