JSW Koks: załoga Koksowni Dębieńsko nie straci pracy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Spadek liczby zatrudnionych zakładany jest m.in w firmach przemysłu koksowniczego

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nikt z około 180-osobowej załogi Koksowni Dębieńsko, która w czwartek, 30 sierpnia, rozpoczęła wygaszanie produkcji koksu, nie straci pracy - zapewnia spółka JSW Koks, do której należy ponad 100-letnia koksownia. Pracownicy przejdą do innych, wybranych przez siebie, koksowni spółki lub kopalń JSW.

Zarządy Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz należącej do niej spółki JSW Koks od dawna zapowiadały wyłączenie z ruchu wiekowej koksowni najdalej jesienią tego roku. W czwartek rozpoczął się proces wyłączania baterii koksowniczej, pracującej od połowy lat 80. ub. wieku. Produkcja koksu zostanie ostatecznie wstrzymana 4 września. W piątek, 31 sierpnia, spółka JSW Koks przedstawiła szczegóły dotyczące podjętej już w ubiegłym roku alokacji załogi koksowni.

Każdy pracownik Koksowni Dębieńsko otrzymał pisemną, indywidualną gwarancję zatrudnienia w JSW Koks na dotychczasowym stanowisku i z dotychczasową płacą w jednej z pozostałych koksowni spółki: Radlin w Radlinie, Jadwiga w Zabrzu i Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej. Pracownicy mogli także zadeklarować chęć pozostania w dotychczasowym miejscu pracy, gdzie nadal będą prowadzone prace porządkowe oraz związane z sortowaniem koksu.

Przeważająca większość tych, którzy wybrali pracę w innej koksowni, zdecydowała o przeniesieniu się do położonej ok. 25 km od Dębieńska Koksowni Radlin lub odległej o ok. 35 km Koksowni Jadwiga. Część pracowników zadeklarowała chęć podjęcia pracy nie w koksowni, ale w którejś z kopalń należących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej - osoby te przez rok mają pracować, na dotychczasowych zasadach, w spółce JSW Szkolenie i Górnictwo, a następnie staną się pracownikami wybranej kopalni.

"Przejście z Koksowni Dębieńsko do kopalń należących do JSW odbywa się na zasadzie dobrowolności, a więc umowa o pracę nie jest wypowiadana. Odbywa się to na zasadach całkowitej dobrowolności i jest decyzją własną pracownika. W tej sytuacji nikt nie otrzymał i nie otrzyma wypowiedzenia. Każdy pracownik może pozostać w JSW Koks na dotychczasowych warunkach i z dotychczasowymi gwarancjami" - zapewniają przedstawiciele spółki.

Większość pracowników chcących przejść do kopalń, pomimo stażu w koksownictwie, nie ma kwalifikacji do pracy w górnictwie i wymaga dodatkowych szkoleń. Po wstępnych spotkaniach kilka osób zrezygnowało - każdy pracownik mógł to zrobić na dowolnym etapie przed podjęciem zatrudnienia w spółce szkoleniowej, pozostając w JSW Koks na dotychczasowych warunkach.

Koksownia Dębieńsko jest jedną z czterech, należących do spółki JSW Koks. Właśnie w tej koksowni pracowała najstarsza w spółce, 33-letnia bateria koksownicza, wobec średniego wieku baterii koksowniczych w firmie poniżej 20 lat. Maksymalne zdolności produkcyjne koksowni sięgały 300 tys. t rocznie, jednak w ostatnim czasie koksownia nie osiągała już takiej produkcji i była stopniowo przygotowywana do wygaszenia.

Jak anonsowali wcześniej przedstawiciele JSW, analizowane jest wykorzystanie infrastruktury Koksowni Dębieńsko do produkcji adsorbentów węglowych, używanych do absorbcji zanieczyszczeń z ciekłej lub gazowej fazy procesów przemysłowych (np. do oczyszczania ścieków czy spalin powstających w procesach technologicznych), a także jako katalizatory czy środowisko przechowywania gazów.

Wstępna koncepcja wytwarzania tego typu produktów z wykorzystaniem infrastruktury technicznej, technologicznej i energetycznej koksowni zakłada produkcję adsorbentów węglowych na bazie pyłu koksowego oraz adsorbentów formowanych na bazie węgla kamiennego i smoły węglowej, z aktywacją fizyczną.

Cztery koksownie skupione w spółce JSW Koks to największa komercyjna grupa koksowni w Unii Europejskiej, wyspecjalizowana głównie w produkcji koksu wielkopiecowego, którego odbiorcami są producenci stali. Grupa produkuje łącznie ok. 3,8 mln t koksu rocznie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.