JSW dementuje informacje związkowców ws. akcji CBA w Budryku
Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej dementuje informacje rozpowszechniane w mediach przez panów Wiesław Wójtowicza i Mirosława Dynaka, jakoby mimo posiadanej wiedzy o nieprawidłowościach w kopalni Budryk zarząd JSW był bezczynny - czytamy w komunikacie.
Informujemy, że śledztwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego toczy się już od ponad roku, a sprawa dotyczy lat 2005-2006, a więc na długo przed momentem przejęcia kopalni Budryk przez Jastrzębską Spółkę Węglową. Jeśli chodzi o zarzut pana Wójtowicza, jakoby zarząd JSW nie podejmował żadnych działań w sprawie, mimo posiadanej na ten temat wiedzy, informujemy, że w momencie przejęcia kopalni Budryk przez JSW sprawa była w toku, a odpowiednie organy ścigania były już o wszystkim poinformowane (CBA oraz Wyższy Urząd Górniczy).
Stanowczo podkreślamy, że JSW podjęła pełną współpracę z organami ścigania, które dokonywały kontroli w kopalni. Kierownictwo kopalni dostarczyło ponad 30 tysięcy stron dokumentów. Równocześnie, widząc te nieprawidłowości, niezwłocznie po przejęciu kopalni Budryk wprowadzono w kopalni sprawdzony w JSW nowy regulamin przetargowy oraz nowe procedury rozliczania robót.
Jednocześnie absolutnie zaprzeczamy, jakoby jakikolwiek związek miały ze sobą zwolnienia panów Dynaka i Wójtowicza z pracy ze śledztwem, które toczy się już od trzech lat. Obydwaj panowie zostali zwolnieni z pracy za łamanie prawa podczas trwającego 46 dni strajku w kopalni Budryk.
Na dzień dzisiejszy nie pozostaje nam nic innego, jak oczekiwać na efekty pracy organów ścigania - podkreśla w kominikacie Katarzyna Jabłońska-Bajer.