JSW chce napędzać wodorem autobusy

fot: Maciej Dorosiński

Do wypadku w kopalni Krupiński doszło 5 maja 2011 r. na poziomie 820

fot: Maciej Dorosiński

Jastrzębska Spółka Węglowa otrzymała właśnie koncesję na rozpoznanie złoża znajdującego się obok obszaru górniczego zamkniętej kopalni Krupiński. Na terenie nieczynnego zakładu JSW chce stworzyć m.in. magazyn energii i fabrykę ogniw wodorowych, które miałyby służyć do napędzania miejskich autobusów.

Jak poinformował Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, na początku ubiegłego roku spółka złożyła wniosek o koncesję rozpoznawczą obszaru górniczego sąsiadującego od strony południowej z obszarem górniczym zamkniętej kopalni Krupiński.

- Jakieś 2 tygodnie temu dostaliśmy zgodę i koncesja zostanie nam przyznana. Teraz będziemy prowadzić analizy w zakresie rozpoznania złoża i jego potencjalnego udostępnienia. Rozważamy kilka opcji dojścia do złoża – jednym z nich jest wybudowanie nowego szybu od strony kopalni Pniówek, więc to złoże wzbogaciłoby zasoby tej kopalni – podkreślił Ozon.

Szef JSW zaznaczył, że przez cały czas trwają również prace nad całościową koncepcją zagospodarowania terenu po nieczynnej kopalni Krupiński. Wkrótce ma się również odbyć kolejne spotkanie z przedstawicielami utworzonej w Brukseli grupy „Coal Regions in Transition”, która zajmuje się pomocą w rewitalizacji pogórniczych obszarów na terenie UE.

- Jest kilka funkcji, które ten teren mógłby mieć. Prowadzimy rozmowy z kilkoma biurami, zajmującymi się projektowaniem magazynów energii, na temat stworzenia elektrowni szczytowo-pompowej w szybie po kopalni Krupiński. Elektrownia miałaby powstać nie niszcząc tego szybu, a koncepcja, która została nam zaprezentowana, zakłada wprowadzenie turbin i rur na kilku poziomach i wybudowanie zbiornika na górze – powiedział prezes JSW.

- Pracujemy również nad dwoma koncepcjami wybudowania zakładów, które produkowałyby z jednej strony elementy dla ogniw elektrolitycznych dla baterii, a z drugiej - elementy do produkcji ogniw wodorowych - wyliczył Ozon.

Jeśli chodzi o produkcję ogniw wodorowych, to Ozon przypomniał, że już wcześniej JSW Innowacje podpisała list intencyjny z producentem autobusów, firmą Solaris. Spółka prowadzi również rozmowy z przedstawicielami Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

- Pracujemy nad koncepcją produkcji wodoru w naszych koksowniach z kilkoma partnerami technologicznymi z Europy Zachodniej i Azji. Jeśli udałoby nam się taką technologię zakupić, efektywnie produkować wodór o czystości 99,99 proc. z gazu koksowniczego i być równocześnie producentem ogniw wodorowych, które następnie byłyby instalowane we flocie autobusów jeżdżących w Śląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, to udałoby nam się w ten sposób osiągnąć duży wkład dla środowiska naturalnego - przekonywał Ozon.

Plany reaktywacji kopalni przedstawili również byli pracownicy Krupińskiego, którzy zawiązali spółkę pracowniczą. Jak twierdzą, udało im się znaleźć brytyjskiego inwestora (chodzi o spółkę górniczą Tamar Resources), który jest gotowy zainwestować kilkaset milionów zł w ponowne uruchomienie produkcji w przekazanym do Spółki Restrukturyzacji Kopalń zakładzie. Czy te plany kolidują z planami JSW?

- Naszą koncepcję, która wymaga jeszcze dopracowania, będziemy wkrótce prezentowali publicznie. Chętnie spotkam się z inwestorem, żeby zaprezentować, jakie są nasze zamierzenia i jakie są jego plany dotyczące zagospodarowania kopalni i terenu na górze oraz w zakresie obszaru wydobywczego, na który otrzymaliśmy właśnie koncesję rozpoznawczą - stwierdził Ozon.

Przedstawiciele spółki pracowniczej, która znalazła brytyjskiego inwestora, na razie zabiegają o spotkanie z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim. Jak podkreśla Mieczysław Kościuk, przewodniczący Solidarności w Krupińskim, zgoda resortu jest niezbędna dla powodzenia planowanej inwestycji.

- W grudniu pan minister zapewnił nas o gotowości podjęcia niezwłocznych rozmów na temat wznowienia wydobycia w kopalni Krupiński, jeśli tylko przedstawimy odpowiedniego inwestora. Zdołaliśmy takiego partnera pozyskać, jednak do spotkania nie doszło. Cierpliwość inwestora się kończy i istnieje realne ryzyko, że przez opieszałość ministerstwa wycofa się on z tego przedsięwzięcia - zaznaczył Kościuk.

Do wątpliwości związkowca odniósł się we wtorek rano na antenie Radia Katowice wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Wiceszef resortu powiedział, że minister Tchórzewski rozmawiał już ze związkami zawodowymi w sprawie inwestycji w Krupińskim.

- Na ile inwestor jest wiarygodny? Chcemy, żeby to był partner solidny pod względem finansowym. Minister przygotowuje się do spotkania, poprosił o uściślenie i przygotowanie danych - poinformował Tobiszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.