JOY już w Tychach

Międzynarodowy koncern JOY, produkujący maszyny górnicze, uruchomił nową fabrykę w Tychach.
 
Budowa kosztowała 17,3 mln zł. Nową fabrykę ulokowano w podstrefie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Firma przeniosła się tam z pobliskiego Mikołowa.
Maszyny w niej produkowane będą trafiać na rynek polski, a także na rynki zagraniczne (rosyjski, ukraiński, czeski).
Planowane jest rozpoczęcie wytwarzania nowych produktów - organów urabiających do kombajnów ścianowych. Firma szacuje, że nowe produkty pozwolą na zwiększenie wydajności produkcji o 15-20 proc. rocznie. Spółka dokonuje też napraw i modernizacji sprzętu.

Obecnie zakład zatrudnia 107 osób, a w końcu 2008 chce mieć co najmniej 127 pracowników. Stworzenie nowych miejsc pracy to jeden z warunków pozwolenia na działalność w KSSE.

Joy Maszyny Górnicze jest spółką należącą w całości do amerykańskiego koncernu Joy Global Inc., obecnego w Polsce od 1992 roku. Produkuje i serwisuje przenośniki i kombajny ścianowe na potrzeby kopalń. Współpracuje z połową polskich kopalń.

Joy konkuruje m.in. z polskimi zakładami zaplecza górniczego: grupą Famuru i grupą Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych-Kopexu oraz niemieckim DBT.

Koncern Joy Global Inc. jest notowany na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych Nasdaq. W skład koncernu wchodzą m.in. spółki Joy Mining Machinery - producent maszyn i urządzeń dla górnictwa podziemnego oraz P&H - wytwórca urządzeń dla kopalń odkrywkowych. Spółki należące do grupy Joy Mining Machinery znajdują się w USA, Wielkiej Brytanii, Chinach, Rosji, Indiach, Australii, RPA i w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chińczycy wykończą europejski przemysł? Jest raport w tej sprawie

Pół tysiąca osób każdego dnia traci pracę w europejskim przemyśle. Powodem jest chińska ekspansja – wynika z nowego raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wpływ wydarzeń na Bliskim Wschodzie na rynki węgla był w czerwcu zróżnicowany

Wpływ napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie na międzynarodowe rynki węgla wysokoenergetycznego był w czerwcu br. zróżnicowany - wynika z opublikowanej we wtorek analizy ARP.

Pod ziemią nie ma cudów. Dlaczego po likwidacji kopalń woda znowu zagraża mieszkańcom?

Zapadliska i zalewiska w rejonie Trzebini, Olkusza, Bolesławia, Bukowna, Hutek i Lasek nie są lokalną ciekawostką. To ostrzeżenie dla wszystkich terenów pogórniczych. Dziś warto powiedzieć wprost: bez stałego monitoringu, szybkiej informacji i ludzi, którzy potrafią odczytać dane z terenu, transformacja może stać się problemem.

Dwie polskie firmy dostarczą ponad 13 tys. km przewodów do linii najwyższych napięć

Polskie Sieci Elektroenergetyczne podpisały umowę z dwoma polskimi firmami na dostawę ponad 13 tys. km przewodów do linii najwyższych napięć, całkowita wartość umowy przekracza 362 mln zł netto - poinformował we wtorek operator.