Jonak będzie walczył w „Spodku” o mistrzostwo świata

fot: Jarosław Galusek

Damian Jonak cieszy się, że walka obędzie się na Śląsku

fot: Jarosław Galusek

W trakcie wtorkowej konferencji prasowej w hotelu „Katowice”, Damian Jonak ogłosił, że 6 marca będzie walczył w „Spodku” o tytuł zawodowego mistrza świata. Po trudnym i burzliwym rozwodzie z grupą Bullit Knockout Promotions, pięściarz z Bytomia związał się z nowym promotorem, Andrzejem Grajewskim. To właśnie były współwłaściciel Widzewa Łódź jest organizatorem gali w „Spodku”, która odbędzie się 6 marcaz udziałem m.in. Jonaka

- Jeszcze nie wiem, z kim będę walczył i o jaki pas. Bardzo ważne jest jednak to, że będzie to prestiżowa walka, którą stoczę przed swoją, śląską widownią. Ostatnio miałem w swojej karierze zawodowej trudne dni, ale już wychodzę na prostą – mówi portalowi nettg.pl Jonak.

Po rozstaniu z grupą promotorską Andrzeja Wasilewskiego, który zażądał od swojego byłego podopiecznego 1,5 miliona złotych odszkodowania za zerwanie kontraktu, Jonak nie prezentował dawnej, wysokiej formy. – Ale teraz będzie już tylko lepiej – dodaje ten twardy pięściarz.

Jonak to postać nietuzinkowa w polskim boksie. „Nasz człowiek w zawodowym boksie” – mówią o nim górnicy, związkowcy z „Solidarności”. Wszystko dlatego, że Jonak pracował w przeszłości jako górnik w kopalni „Makoszowy” w Zabrzu. Pięściarz z Górnego Śląska pamięta skąd się wywodzi. Na ring wychodzi z tatuażem „Solidarności” na plecach, której jest członkiem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO).