Jonak będzie walczył w „Spodku” o mistrzostwo świata
fot: Jarosław Galusek
Damian Jonak cieszy się, że walka obędzie się na Śląsku
fot: Jarosław Galusek
- Jeszcze nie wiem, z kim będę walczył i o jaki pas. Bardzo ważne jest jednak to, że będzie to prestiżowa walka, którą stoczę przed swoją, śląską widownią. Ostatnio miałem w swojej karierze zawodowej trudne dni, ale już wychodzę na prostą – mówi portalowi nettg.pl Jonak.
Po rozstaniu z grupą promotorską Andrzeja Wasilewskiego, który zażądał od swojego byłego podopiecznego 1,5 miliona złotych odszkodowania za zerwanie kontraktu, Jonak nie prezentował dawnej, wysokiej formy. – Ale teraz będzie już tylko lepiej – dodaje ten twardy pięściarz.
Jonak to postać nietuzinkowa w polskim boksie. „Nasz człowiek w zawodowym boksie” – mówią o nim górnicy, związkowcy z „Solidarności”. Wszystko dlatego, że Jonak pracował w przeszłości jako górnik w kopalni „Makoszowy” w Zabrzu. Pięściarz z Górnego Śląska pamięta skąd się wywodzi. Na ring wychodzi z tatuażem „Solidarności” na plecach, której jest członkiem.