Joanna Schmid odwołana ze stanowiska podsekretarza w Ministerstwie Skarbu

Szmid msp gov pl

fot: msp.gov.pl

Portal nettg.pl dowiedział się nieoficjalnie, że Joanna Schmid wystartuje w konkursie na członka zarządu w spółce Tauron

fot: msp.gov.pl

Joanna Schmid została odwołana ze stanowiska podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa. Zastąpi ją Krzysztof Walenczak - podało Centrum Informacyjne Rządu w komunikacie prasowym.

- Centrum Informacyjne Rządu zawiadamia, że prezes Rady Ministrów Donald Tusk odwołał - z dniem 20 sierpnia 2010 r. - panią Joannę Schmid ze stanowiska podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, dziękując jej za pracę na tym stanowisku oraz powołał na to stanowisko - z dniem 20 sierpnia 2010 r. - pana Krzysztofa Walenczaka - napisano w komunikacie.

Schmid pracowała w Ministerstwie Skarbu Państwa od marca 2008 roku. W resorcie nadzorowała pracę Departamentu Nadzoru Właścicielskiego i Prywatyzacji IV. Odpowiadała m.in. za sektor bankowy i instytucje rynku finansowego i kapitałowego.

Walenczak był dotychczas doradcą ministra skarbu. Wcześniej pracował m.in. w Lehman Brothers i banku Nomura.

Portal nettg.pl dowiedział się nieoficjalnie, że Joanna Schmid wystartuje w konkursie na członka zarządu w spółce Tauron.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.