Joanna Bulek: Dałabym sobie wypruć żyły za górnictwo. To wspaniała dyscyplina nauki, wiem coś na ten temat

1626425968 bulek joanna

fot: Archiwum domowe

Marzeniem Joanny Bulek jest praca w dziale wentylacji. Jak powiada – to jedyny dział górnictwa przychylny kobietom

fot: Archiwum domowe

Jest specjalistką z dziedziny eksploatacji surowców mineralnych, zgłębiła również wiedzę o aerologii i ratownictwie górniczym. Obecnie pracuje w zakładzie przeróbki mechanicznej węgla ruchu Piast kopalni Piast-Ziemowit. Przed trzema laty wydała nakładem Polskiej Grupy Górniczej książkę o pracy w kopalni adresowaną do najmłodszego czytelnika. Teraz kończy pracę nad kolejną.

Kto to taki sygnalista? Czy to może pan, który gra na trąbce w pracy?

„Skąd. Nazywany jest sygnalistą, ponieważ sprawuje pieczę nad zjazdami i wyjazdami górników, które sygnalizuje dźwiękami. Kiedy pociąga za czarną wajchę w dół, to rozlega się sygnał dźwiękowy, tak jakby stukało się w cymbałki. W taki sposób pan sygnalista daje znak koledze, którego nie widzi, bo ten znajduje się na najwyższym piętrze szybu – siedzi w maszynie wyciągowej. To taka kabina przypominająca kabinę pilota samolotu. Pan sygnalista informuje go, czy ma kierować klatkę szybową w dół czy w górę, czy w klatce przewożony jest materiał, czy też przewożeni są ludzie – to zależy od liczby wybitych przez sygnalistę dźwięków”.

Czyż można bardziej przystępnie wyjaśnić pięciolatkowi pracę w kopalnianym szybie? Inż. Joanna Bulek uczyniła to po mistrzowsku. Na uwagę zasługuje zwłaszcza ogrom wiedzy technicznej, jaki zdołała w przystępny sposób przekazać na kilkunastu stronach papieru.

– I to było dla mnie w tym wszystkim najistotniejsze, ponieważ o pracy górników i kopalniach ukazało się już całkiem sporo książek dla dzieci. Ich autorzy pisali o tym, że węgiel jest ważny, bo daje ciepło, ale tych najważniejszych informacji nie było. Ja starałam się przełożyć podstawy wiedzy technicznej o górnictwie na prosty język, aby trafić do umysłu przedszkolaka – opowiada Joanna Bulek. 

Inspirująca bratanica
„By przesuwać się do przodu i drążyć wyrobisko, kombajn zjada to, co ukruszył. Z podawarki urobek wędruje na taśmociąg znajdujący się za kombajnem, po czym urobek wpada do wagoników, lub na inne taśmociągi, które prowadzą do wielkiego zbiornika, albo bezpośrednio taśmociągiem na powierzchnię” – chyba nie da się już barwniej opisać dziecku technologii drążenia podziemnego wyrobiska.

– Prawdę mówiąc spotkałam dorosłych, którzy nigdy nie mieli styczności z kopalnią i z przyjemnością sami przeczytali tę książkę od deski do deski. Mnie zaś do jej napisania zainspirowały niekończące się pytania, które zadawała mi moja bratanica. W mojej rodzinie nie ma tradycji górniczych, to ja pierwsza zostałam górniczką. Któregoś dnia pomyślałam, że skoro ona zadaje te pytania, to pewnie zadają je również inne dzieciaki i zabrałam się za pisanie. Któregoś dnia zupełnie przypadkowo spotkałam Aleksandrę Kuźmicką z Jastrzębia-Zdroju, absolwentkę kierunku graficznego Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. Spadła mi dosłownie z nieba, ponieważ specjalizuje się w tworzeniu ilustracji związanych z kulturą górniczą oraz Śląskiem i w grafice warsztatowej. Dogadałyśmy się co do ilustracji, no i wyszło wspaniale – wspomina autorka broszurki zatytułowanej „Barbórka Tosi”. 

Szczęście sprzyja
W końcu trzeba było zastanowić się nad tym, kto miałby książkę wydać. I ponownie problem rozwiązał przypadek. Pewnego dnia w zakładzie mechanicznej przeróbki węgla ruchu Piast pojawili się przedstawiciele PGG realizujący zdjęcia do wydawnictw promocyjnych.

– Byłam zajęta sypaniem miału na wagony, to taki centralny punkt przeróbki, no i zgadaliśmy się. Od słowa do słowa i sprawa zaczęła toczyć się po właściwej ścieżce – uśmiecha się Joanna.

– Gdy pierwsze egzemplarze trafiły do czytelników, ucieszyły mnie przede wszystkim pozytywne recenzje, które do mnie docierały. Już wówczas pomyślałam, że trzeba brać się za kolejną książkę, tym razem o pracy w zakładzie przeróbczym. Roboczy tytuł brzmi „Tosia w zakładzie przeróbczym”, ale bardziej podoba mi się „Tosia wśród górniczek”. Po prostu, chciałabym w treści docenić pracę kobiet w kopalni – podkreśla. 

Pasje i marzenia
Marzeniem Joanny Bulek jest praca w dziale wentylacji. Jak powiada – to jedyny dział górnictwa przychylny kobietom.

– Dałabym sobie wypruć żyły za górnictwo. To wspaniała dyscyplina nauki, wiem coś na ten temat, bo ukończyłam eksploatację surowców na krakowskiej AGH, a później dołożyłam do tego studia w kierunku aerologii i ratownictwa górniczego. Bardzo lubię piesze wędrówki i mogłabym zostać pomiarowcem. Mam zaliczony kurs metaniarza. Może w przyszłym roku uda mi się zmienić profil pracy w kopalni – snuje swoje plany Joanna Bulek.

A w wolnych chwilach sięga po instrumenty muzyczne. Opanowała grę na saksofonie i klarnecie. Szczególnie przydatny okazał się ten drugi. Dzięki niemu znalazła miejsce w Orkiestrze Dętej Kopalni Piast.

– W mojej książce nie zapomniałam o tradycjach górniczych i górniczej orkiestrze. Na jednej z ilustracji udało się nawet odwzorować postać jej kapelmistrza. Dla mnie muzyka to przede wszystkim wyluzowanie, odpoczynek. Ale w Beskidy też wyskoczę, żeby pochodzić po górach – opowiada o sobie górniczka z Piasta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.

Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!

Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.