Jesteśmy gotowi uczestniczyć w rozwoju energetyki jądrowej

Rozmowa  z Krzysztofem Zamaszem, wiceprezesem zarządu Tauron Polska Energia SA, dyrektorem ds. handlowych.

Przełom kolejnych lat jest czasem negocjacji między przedsiębiorcami z energetyki i górnictwa o wielkość dostaw i cenę paliwa. Czy rozmowy zostały już zakończone?

- Umowy na dostawy węgla dla Grupy Tauron – w wymiarze ich wielkości oraz cen – zostały zawarte w ostatnich dniach ubiegłego roku.

Podpisanie umów oznacza cenowy kompromis?

- W przypadku całej grupy Tauron mamy do czynienia ze wzrostem kosztów zakupu węgla o prawie 800 mln złotych. W przeliczeniu na MWh energii – o około 40 zł. Tak więc w grę wchodzą bardzo duże pieniądze, jakie musimy uwzględnić w naszych kosztach.

Zawsze przy takich pertraktacjach rodzi się pytanie, kto więcej zyskał – górnicy, czy energetycy?

- Tego rodzaju licytacja jest mi obcą. Uważam, że na oba wzajemnie zależne od siebie sektory należy spoglądać nie pod kątem, kto komu więcej wydrze, ale przez pryzmat wspólnego rozwoju i makroekonomicznej strategii w obrębie branży paliwowo-energetycznej. Najistotniejszy w tym negocjacjach powinien być interes klientów, bo to oni muszą zaakceptować nowe ceny energii. Musimy też zdawać sobie sprawę, że gospodarka jest w kryzysie.

Nie będzie korekty zawartych umów?

- Na początku stycznia należący do naszej Grupy – Południowy Koncern Energetyczny wystąpił oficjalnie do największych swoich dostawców węgla z propozycją renegocjacji cen paliwa. Działanie to jest konsekwencją stanowiska Tauron Polska Energia SA z 22 grudnia 2008 roku, w którym wyraziliśmy gotowość ponownego przeanalizowania skalkulowanych na 2009 roku cen energii.

Przed kilkoma dniami Urząd Regulacji Energetyki zaaprobował podwyżkę cen prądu. Jakie następstwa będzie miała ta decyzja dla klientów Taurona?

- Rzecz dotyczy odbiorców indywidualnych, albo powiedzmy inaczej, domowych. W rozliczeniu na końcowego klienta z tej grupy podwyżka wyniesie ok. 10 proc. Gdyby spojrzeć na grę cen energii w innych regionach i obszarach działania innych zakładów energetycznych w zakresie tej taryfy, to pozostajemy jednym z tańszych dostawców.

W strategii koncernu eksponuje się stworzenie nowej struktury obrotu energią. Na czym ma polegać to rozwiązanie?

- Realizujemy przedsięwzięcia, prowadzące do koncentracji hurtowego obrotu energią w obrębie Grupy. Muszę się pochwalić, że staliśmy się holdingiem operacyjnym, aktywnie zarządzającym tym obrotem. Kompetencje poszczególnych spółek w tym zakresie zostały przeniesione do Taurona. Koncentracja ta obejmuje wielkość około 32–35 TWh energii. W tym roku nadal będziemy budowali profesjonalną strukturę sprzedażową i obsługi klienta oraz doskonalili cały proces, związany z hurtowym obrotem. Należy pamiętać, że 50 proc. energii wytwarzamy w elektrowniach Grupy, zaś dalsze 50 proc. kupujemy z zewnątrz na rynku hurtowym. Koncentracja obrotu w jednym miejscu sprzyja optymalizacji kosztów operacyjnych.

Ze strategii Grupy wynika, że jej priorytetem są inwestycje.

- To prawda, czekają nas duże wyzwania rozwojowe. Musimy zmodernizować nasze elektrownie i elektrociepłownie, pamiętając nie tylko o spodziewanym wzroście zużycia energii przez polską gospodarkę, ale też konieczności dotrzymania standardów ekologicznych, dyktowanych unijnymi regulacjami. Szacujemy, że do 2020 roku wydamy na inwestycje około 30 mld zł. Program inwestycyjny jest już realizowany. W najbliższych latach skupimy się przede wszystkim na odbudowie mocy wytwórczych, a następnie ich zwiększeniu. Aktualnie Tauron dysponuje mocą 5,4 tys. MW, zaś po zrealizowaniu zamierzonych planów miałaby ona wzrosnąć do około 7 tys. MW do 2020 roku.

Mówimy o energetyce tradycyjnej, opartej na węglu. Czy Tauron jest zainteresowany uczestnictwem w rozwoju energetyki jądrowej?

- Jej wdrożenie w Polsce jest w pierwszej kolejności sferą decyzji parlamentu i rządu. W przypadku, gdyby zapadły tego rodzaju postanowienia, to nasza Grupa – co także znalazło się w jej strategii – byłaby gotowa uczestniczyć w takim programie. Oczywiście, w grę wchodzi w tym przypadku perspektywa co najmniej 15 lat. W dużo bliższej mamy natomiast ambitne plany w zakresie rozwijania energetyki wiatrowej oraz rozwijania technologii współspalania biomasy.

Krzysztof Zamasz jest doktorem nauk ekonomicznych z dyplomem katowickiej Akademii Ekonomicznej. Z energetyką związał się w 1999 roku, kiedy to objął stanowisko w zarządzie PEC Tychy. Następnie pełnił funkcję dyrektora w spółce Fenice z grupy EdF. W marcu 2008 roku został wiceprezesem zarządu Tauron Polska Energia, gdzie kieruje pracą pionu zajmującego się obrotem energią. Ukończył studia podyplomowe z dziedziny rynku energii, controllingu oraz IT. Członek Rady Konsultacyjnej przy parlamentarnym zespole ds. energetyki. Adiunkt w Wyższej Szkole Biznesu w Dąbrowie Górniczej. Członek rad nadzorczych spółek PKE oraz EnergiaPro Gigawat. Żonaty, 7-letnia córka Agnieszka. Wśród pasji wymienia żeglarstwo i filozofię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.