Jestem optymistą pod pewnymi warunkami

fot: ARC

Niestety, przy dobrej koniunkturze cenowej, występującej w poprzednich latach na rynkach światowych, całkowicie w sposób bezmyślny nie prowadzono właściwych inwestycji w nowe złoża oraz inwestycji odtworzeniowych - przypomina dr Piotr Buchwald

fot: ARC

Katastrofalna sytuacja w branży, to pochodna czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Na te pierwsze, choćby na światowy spadek cen, nie mamy wpływu. Nasz wpływ na czynniki wewnętrzne jest praktycznie stuprocentowe - podkreśla dr inż. PIOTREM BUCHWALDEM, b. prezesem WUG i członkiem Rady Górniczej.

 

Rada Górnicza to ciało konsultacyjne przy ministrze środowiska powołane z początkiem stycznia, które ukonstytuowało się z początkiem lutego. Ma przedstawić ministrowi propozycje ewentualnych zmian w Prawie geologicznym i górniczym (Pgg) od środowisk eksperckich, reprezentujących górnictwo podziemne, odkrywkowe i otworowe. Jak pan przekonana sceptyków do tego, że takie zmiany są potrzebne?
Zacznijmy od tego, że Rada Górnicza, choć funkcjonuje przy ministrze środowiska, to jest także w pełnej komunikacji z ministrem energii, choćby dlatego, że w gestii Ministerstwa Energii znajduje się górnictwo węglowe. Chcę więc uspokoić wszystkich tych, którym może wydaje się, że chcemy analizować Pgg w oderwaniu od realiów górnictwa, a górnictwa węgla kamiennego w szczególności. Rada będzie przygotowywała dla ministrów opinie dotyczące działalności górniczej, w tym w szczególności propozycje i wnioski natury prawnej, a także technologii eksploatacji kopalin, zapewniających ograniczenie ich ujemnego wpływu na środowisko, oraz zagadnień związanych z racjonalnym gospodarowaniem złożami kopalin. Takie mamy cele i zadania. Oczywiście nie możemy być obojętni na sugestie płynące z różnych środowisk, mówiące o kosztochłonnych działaniach branży wydobywczej na niektórych odcinkach. To wszystko wymaga bardzo precyzyjnych analiz. Na tym etapie mogę tylko powiedzieć, że jakiekolwiek propozycje ze strony Rady muszą dotyczyć rozwiązań, przy których w dalszym ciągu utrzymamy wysoki poziom bezpieczeństwa pracy.

Radę tworzy 25 ekspertów, naukowców i praktyków z górnictwa podziemnego, odkrywkowego i otworowego. Kiedy można spodziewać się jakichś pierwszych wniosków lub rad?
Minister środowiska poprosił Radę w pierwszej kolejności o przedstawienie propozycji zmian w Pgg, których potrzebę lub konieczność wprowadzenia widzą jej członkowie. Do tego wyłącznie nie sprowadza się nasza rola, ale też jest to pierwsze zadanie dla Rady i to bardzo ważne. Rada, pod przewodnictwem prof. Marii Ciechanowskiej, na co dzień kierującej krakowskim Instytutem Nafty i Gazu, w całości spotykać będzie się minimum raz na kwartał.

Ciężar pracy będzie spoczywał jednak na zespołach tematycznych: górnictwa odkrywkowego, otworowego i podziemnego. Temu ostatniemu mam zaszczyt przewodniczyć. Mogę powiedzieć, że mam za sobą już rozmowy z ekspertami górniczymi i prawnymi, ażeby poznać ich wstępną ocenę co do obecnego kształtu Pgg. Ten zespół jest najliczniejszym ze wszystkich. Nic dziwnego, skoro dotyczy problemów górnictwa rud miedzi i węgla kamiennego. Wstępnie ustalono, że posiedzenie prezydium Rady odbędzie się 16 marca w Krakowie. Po tym spotkaniu będę chciał jak najszybciej zwołać obrady zespołu roboczego ds. górnictwa podziemnego. Myślę, że zespół ten mógłby spokojnie obradować w Katowicach.

Co zaproponuje zespół ministrowi względem zmian w Pgg?
Jeszcze jest czas na to, by członkowie uzupełnili uwagi odnośnie Pgg dotychczas przekazane na moje ręce. 16 marca będzie można powiedzieć, czego one dotyczą konkretnie. Nie chcę przedwcześnie dzielić się tymi spostrzeżeniami nie dlatego, że stanowią one jakąś wielką tajemnicę, ale dlatego, że mogą ulec zmianie w toku dyskusji. Chciałbym jeszcze podkreślić, że praca Rady Górniczej, jej zespołów, nie koncentruje się wyłącznie na ocenie Pgg, ale także aktów wykonawczych, rozporządzeń ministerialnych do tej ustawy. Są wśród nich takie, które nie wymagają nowelizacji, są takie, które być może powinny być znowelizowane, a i są takie, które nie weszły do dzisiejszego Pgg, np. rozporządzenie ministra środowiska z 28 grudnia 2015 r. dotyczące zagrożeń naturalnych w zakładach górniczych, które ma wejść w życie 1 lipca 2016 r.

Pod koniec zeszłego roku rozmawiałem z głównym geologiem kraju i wiceministrem środowiska prof. Mariuszem Orionem Jędryskiem. Nie ukrywał, że obecne Pgg musi być znowelizowane, choćby dlatego - a nie jest to jedyny powód w opinii wiceministra - że jest zbyt obszerne.
Zobaczymy, jakie będą propozycje Rady Górniczej. Będę jednak namawiał ministra środowiska i głównego geologa kraju, by względem Pgg nie przeprowadzać rewolucji.

To chyba pan ich przekona, bo prof. Jędrysek mówił, że nie chce rewolucji, tylko "tematycznej i systematycznej naprawy państwa w zakresie gospodarki zasobami naturalnymiˮ. Wracając do ewentualnych korekt w Pgg lub rozporządzenia do niego: tzw. zwykli górnicy uważają, że koszty w górnictwie węgla kamiennego mogłyby być niższe, gdyby nie to, że muszą mieć tzw. dopuszczenia, przez co są wyższe.
Ma pan na myśli dopuszczanie wyrobów do stosowania w zakładach górniczych przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego?

Tak. Dalej powszechny jest wśród górników pogląd, że byle śruba musi mieć specjalny certyfikat WUG, by ją można było przykręcić na dole...
Już od 2004 r., od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, zmieniły się uprawnienia prezesa WUG w tym zakresie. Dzisiaj w większości stosowane w górnictwie wyroby spełniają wymagania dotyczące oceny zgodności. Temat ten dotyczy wszystkich państw europejskich. W innych przypadkach wyroby muszą spełniać warunki dopuszczenia i odpowiednie procedury muszą być przez WUG przestrzegane. Nie ukrywam, że w tym zakresie należałoby przeanalizować wszelkiego rodzaju atesty, zezwolenia, które pośrednio przyczyniają się do podniesienia kosztów wydobycia. Czy tak jest w rzeczywistości? Trudno w sposób jednoznaczny przesądzać. Oszczędności natomiast należałoby szukać gdzie indziej. Mam na myśli kwestie obciążeń podatkowych górnictwa. Ich jest ponad 30. Na posiedzeniu Rady Górniczej przedstawię takie konkretne przykłady.

Pan w czasach, gdy większość mówiła, że w górnictwie węgla kamiennego będzie jeszcze lepiej niż jest, przestrzegał przed takim optymizmem, wskazując np. na wieloletnie niedoinwestowanie branży, brak odpowiedzialności za skutki powziętych decyzji itd. Wyszło na pańskie. Czuje pan z tego jakąś satysfakcję?
Absolutnie nie. Katastrofalna sytuacja w branży, to pochodna czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Na te pierwsze, choćby na światowy spadek cen, nie mamy wpływu. Nasz wpływ na czynniki wewnętrzne jest praktycznie stuprocentowe. Niestety, przy dobrej koniunkturze cenowej, występującej w poprzednich latach na rynkach światowych, całkowicie w sposób bezmyślny nie prowadzono właściwych inwestycji w nowe złoża oraz inwestycji odtworzeniowych. Nie mając sprecyzowanego programu restrukturyzacyjnego każdej kopalni z osobna, doprowadza się po kilku latach do sytuacji ciężkiej niewydolności tej branży. Jednak uważam, że jest to temat na inną, dłuższą rozmowę.

Kryzys w światowym górnictwie wieczny nie będzie. Idzie o to, by nasze górnictwo węglowe dożyło tych czasów. Pan w tej mierze jest...
Jestem optymistą pod pewnymi warunkami. To też temat na inną rozmowę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.