Jestem dobrej myśli

Rozmowa z Krzysztofem Tchórzewskim, sekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki

– W ubiegłym tygodniu spotkał się pan na Śląsku z zarządami spółek węglowych oraz związkowcami. Sytuacja spółek z różnych względów nie jest najlepsza, więc podejrzewam, że rozmowy nie miały tylko kurtuazyjnego charakteru. Jakich efektów można się spodziewać po tych rozmowach?

– Moje spotkania na Śląsku w dniach 9–10 sierpnia br., z zarządami spółek węglowych, radami nadzorczymi i związkami zawodowymi były kolejnymi cyklicznymi spotkaniami, które oceniam jako merytoryczne i pozbawione niedomówień. Z mojego punktu widzenia oceniam je pozytywnie. Rzeczywiście, sytuacja ekonomiczno-finansowa w spółkach jest nie najlepsza. Spadło wydobycie, jak również spadła sprzedaż. Ma to bezpośrednie odzwierciedlenie w wynikach spółek. Na spotkaniach szczególnie wnikliwie analizowany był temat występujących aktualnie problemów z wydobyciem i przyczyn tego stanu. W dużej mierze spadek wydobycia spowodowany był występującymi bardzo trudnymi warunkami geologiczno-górniczymi. W górnictwie bowiem nie wszystko da się przewidzieć. Tym niemniej trudna sytuacja z wydobyciem ma zarówno charakter obiektywny wynikający z budowy geologicznej złóż, jak również z wieloletnich zaniedbań inwestycyjnych i ograniczeń możliwości inwestycyjnych spółek.

Zarządy spółek przedstawiły działania, które podejmują dla zminimalizowania występujących trudności i aby na koniec roku działania te przyniosły pożądane efekty, czyli wzrost wydobycia. Zobowiązałem rady nadzorcze do bieżącego monitorowania działań podejmowanych przez zarządy spółek. Oczywiście inna sytuacja jest w Jastrzębskiej Spółce Węglowej SA, czy też Katowickim Holdingu Węglowym SA, a inna w Kompanii Węglowej SA.

Najtrudniejsza sytuacja jest w Kompanii Węglowej, bo spółka ta utworzona została z olbrzymami długami, które teraz trzeba spłacać. W niej właśnie zostały zlokalizowane stare długi górnictwa. Do tego dochodzą pogarszające się warunki eksploatacyjne, w tym zagrożenia związane z bezpieczeństwa pracy górników.

– Czy jest jeszcze szansa, że Kompania zakończy ten rok na plusie?

– Zarząd Kompanii Węglowej SA przedstawił kierunki działania, które stwarzają nadzieję na wyjście z kłopotów. Moim zdaniem, Kompania ma szanse na zakończenie tego roku bez straty. Plany działania Kompanii wymagają jednak ułożenia się przez zarząd ze stroną społeczną. Być może oczekiwania strony społecznej będą musiały być nieco mniejsze.

– Sytuacja branży dowodzi, iż niezbędny jest dla górnictwa zastrzyk inwestycyjny. Prywatyzacja poprzez giełdę wydaje się nieodzowna?

– Oczywiście problem niedoborów inwestycyjnych wywołał dyskusję na temat ewentualnej prywatyzacji. Aby umożliwić spokojną i merytoryczną dyskusję na ten temat, przyjęliśmy wspólnie zasadę, że dalsze rozmowy dotyczące prywatyzacji prowadzone będą wewnątrz spółek. O potrzebnych inwestycjach w kopalniach mówiłem już wiele razy. Szacuje się, że w ciągu kilkunastu lat w górnictwie węgla kamiennego powinny zostać zrealizowane inwestycje rzędu 17–20 mld zł. Bez działań prywatyzacyjnych, przedsiębiorstwa górnicze będą mieć duże trudności ze zgromadzeniem tak wielkich środków. Poprzez prywatyzację powinno uzyskać się kapitał na rozwój i modernizację przedsiębiorstw górniczych. Jeśli decyzje w tej sprawie nie zostaną podjęte, wydobycie w kopalniach będzie spadać, co może wiązać się z ograniczeniem zatrudnienia.

Poziom prywatyzacji spółek węglowych byłby adekwatny do ich potrzeb inwestycyjnych. Jednak sposób i przebieg procesu prywatyzacji powinien gwarantować utrzymanie większościowego pakietu akcji pod kontrolą Skarbu Państwa. Warunki ekonomiczne do przeprowadzenia prywatyzacji mają Katowicki Holding Węglowy SA i Jastrzębska Spółka Węglowa SA. Oceniam, że prywatyzacja przez giełdę pierwszej spółki węglowej będzie możliwa najwcześniej późną jesienią przyszłego roku. W „Strategii górniczej” przyjęto uzgodniony ze związkami zawodowymi zapis, że warunkiem rozpoczęcia procesu prywatyzacji jest uzyskanie akceptacji strony społecznej, a zasadność ewentualnej prywatyzacji będzie uzgadniana odrębnie dla każdej spółki. Warunek ten bezwzględnie zostanie dotrzymany. Wstępnie mogę powiedzieć, iż rozmowy prowadzone ze związkami zawodowymi pokazują, że dialog ten nie będzie łatwy.

– Jest choćby jakiś niewielki postęp w rozmowach ze związkowcami na temat prywatyzacji?

– Rozmowy ze związkami zawodowymi działającymi w górnictwie węgla kamiennego były zawsze trudne. Dotyczy to również problematyki związanej z prywatyzacją. Ze strony społecznej wyrażane są różne obawy, między innymi co do stabilności miejsc pracy w górnictwie, możliwości rozwoju branży. Jak już wcześniej powiedziałem, sytuacja poszczególnych spółek węglowych jest różna. Dlatego też, zgodnie ze „Strategią”, rozmowy na temat prywatyzacji będą prowadzone oddzielnie w poszczególnych spółkach węglowych. Musi to być spokojna dyskusja merytoryczna, biorąca pod uwagę wszystkie elementy związane z podejmowaniem decyzji w tym obszarze. W niektórych sprawach dochodzi do zbliżenia stanowisk, w niektórych w dalszym ciągu istnieją różnice zdań. Tylko rzeczowa dyskusja o poszczególnych zagadnieniach może doprowadzić do uzgodnienia stanowisk. Jestem dobrej myśli.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".