Jestem basztardem
fot: ARC
fot: ARC
W Trybunie Górniczej pracuję od 14 lat. Jestem typowym basztardem, czyli mieszańcem, z matki Ślązaczki i ojca pochodzącego z Galicji. Dziadek przed II wojną światową pracował w charakterze księgowego w kopalni Wujek. Czuję się mocno związany ze Śląskiem, choć nie aż tak mocno, żeby zmieniać narodowość. Od najmłodszych lat jestem miłośnikiem amerykańskiej muzyki country. Do dziś zresztą z uporem maniaka o niej opowiadam na radiowej antenie. W 2005 r. udało mi się namówić braci Czechów do współpracy. I tak przez następne lata tygodniki Hornik i Trybuną Górnicza donosiły o wszystkich najważniejszych sprawach przemysłów wydobywczych obu naszych krajów. Razem przeżywaliśmy wzloty i upadki branży górniczej. I w zasadzie tak już zostało do dziś.
KAJETAN BEREZOWSKI
publicysta