Jest trzech potencjalnych inwestorów, którzy podjęli rozmowy w sprawie przejęcia udziałów w PG Silesia

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnię Silesia w 2010 r. kupił czeski koncern EPH. Zakład jest obecnie największą prywatną kopalnią w Polsce

fot: Maciej Dorosiński

Rozpoczęły się rozmowy zarządu PG Silesia ze stroną społeczną dotyczące planowanych zwolnień grupowych. Pracę może stracić maksymalnie 250 pracowników czechowickiej kopalni, która – aby przetrwać – musi znaleźć inwestora.

Jak poinformowała Małgorzata Bajer, rzeczniczka PG Silesia, związki zawodowe o planowanych zwolnieniach grupowych zostały poinformowane 5 sierpnia. Zwolnienia mają zostać przeprowadzone w okresie od września br. do marca 2021 r. i mają objąć maksymalnie 250 osób.

– Zwolnienia mają związek ze wstrzymaniem prac przygotowawczych. Zgodnie z ustaleniami, kopalnia do końca 2021 r. ma wydobyć węgiel z czterech ścian. W przypadku dwóch ostatnich prace przygotowawcze jeszcze trwają, ale wkrótce mają się zakończyć. Wszystkie prace przygotowawcze w czwartym kwartale zostaną wstrzymane. To oznacza, że będziemy musieli przydzielić pracownikom wykonującym do tej pory prace w przodkach inne zadania w taki sposób, by zapewnić ciągłość wydobycia udostępnionych już ścian. Wprowadzone ograniczenia w wydobyciu nie pozwolą jednak przydzielić nowych zadań wszystkim pracownikom kopalni. Niestety dla części osób będą oznaczały konieczność znalezienia zatrudnienia poza PG Silesia. 250 osób to maksymalna liczba górników. Będziemy się starali dla największej liczby pracowników znaleźć inne zajęcia, a dla tych, którzy stracą pracę, znaleźć inne formy wsparcia – powiedziała rzeczniczka PG Silesia.

Największa prywatna
Kopalnię Silesia w 2010 r. kupił czeski koncern EPH. Zakład jest obecnie największą prywatną kopalnią w Polsce i zatrudnia ok. 1,7 tys. osób. Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia br. Daniel Křetínský, do którego należy EPH, zapowiedział, że wycofuje się z węglowego biznesu w Polsce. Jak argumentowali przedstawiciele koncernu, prowadzenie działalności operacyjnej w czechowickiej kopalni jest „nieuzasadnione ekonomicznie”. Wskazywali, że niekorzystny wpływ na sytuację w branży węglowej mają: wzrost cen emisji CO2, wzrost wynagrodzeń i epidemia koronawirusa.

„Podczas spotkania zarządu PG Silesia z większościowym udziałowcem, które odbyło się 30 kwietnia br., podjęto decyzję, iż należy zweryfikować plany wydobywcze kopalni w taki sposób, by skoncentrować się głównie na działaniach krótkoterminowych. Właściciel zapewnił również o dalszym wsparciu finansowym PG Silesia do końca roku 2021, pod warunkiem solidarnego obniżenia wynagrodzeń wszystkich pracowników PG Silesia o 10 proc. Dlatego też 20 maja br. podpisano porozumienie ze Związkami Zawodowymi właśnie w zakresie solidarnego obniżenia wynagrodzenia. Dzięki temu została zapewniona ciągłość finansowania działalności kopalni do końca roku 2021. Porozumienie z 20 maja 2020 roku nie gwarantowało natomiast utrzymania stanu zatrudnienia na obecnym poziomie” – czytamy w stanowisku spółki.

Oferta przekazania za symboliczną kwotę
Czy zapowiedź większościowego udziałowca o wycofaniu się oznacza, że kopalnia zostanie definitywnie zamknięta do końca 2021 r.? Przedstawiciele PG Silesia podkreślają, że spółka przez cały czas stara się znaleźć nowego inwestora dla kopalni. W maju br. zarząd spółki poinformował o możliwości przekazania udziałów mniejszościowym udziałowcom lub Skarbowi Państwa.

„Do Ministerstwa Aktywów Państwowych trafiła także oferta przekazania kopalni opiewająca na symboliczną kwotę. Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej odpowiedzi. Należy również zaznaczyć, iż całość procesu sprzedaży i rozmów z potencjalnymi inwestorami koordynuje akcjonariusz” – napisała spółka w komunikacie.

– Kopalnia jest bardzo dobrze przygotowana do przekazania potencjalnemu inwestorowi. Jeśli chodzi o obecne złoże, to eksploatacja może być tu prowadzona przez następne 10 lat – zapewnia Małgorzata Bajer.
Rozmowy strony związkowej z zarządem rozpoczęły się w poniedziałek, 10 sierpnia.

Zawiadomienia były zaskoczeniem
– To było pierwsze spotkanie i miało bardziej organizacyjny charakter. Póki co jedyna konkretna informacja, którą możemy przekazać, dotyczy tego, że w okresie od września do marca przyszłego roku PG Silesia planuje zmniejszenie stanu zatrudnienia o 250 osób. W tym gronie są też osoby, które mają umowy na czas określony – powiedział po zakończeniu poniedziałkowego spotkania Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ Solidarność przy PG Silesia.

– Zawiadomienie o zwolnieniach grupowych było dla nas zaskoczeniem. 31 lipca odbyło się Walne Zgromadzenie Udziałowców, gdzie podjęto decyzję o planie krótkoterminowym. Początkowo w komunikacie nie było mowy o żadnych zwolnieniach, a jedynie o rozdysponowaniu pracowników do innych prac. Na dodatek porozumienie majowe podpisywaliśmy właśnie po to, żeby utrzymać zatrudnienie. Załoga zgodziła się na obniżenie wynagrodzeń, aby chronić miejsca pracy – zaznaczył związkowiec.

Z amerykańskim kapitałem
Strona związkowa również próbuje znaleźć inwestora, który uratuje zakład. Tutaj historia się powtarza, bo dokładnie tak samo było w 2010 r. – wtedy to właśnie związkowcy uratowali zakład, przekonując przedstawicieli EPH do zainwestowania w Czechowicach-Dziedzicach. Szef Solidarności podkreśla, że obecnie jest trzech potencjalnych inwestorów, którzy podjęli rozmowy w sprawie przejęcia udziałów w PG Silesia. Jeden to koncern z amerykańskim kapitałem.

– W grę wchodzi też możliwość założenia spółki na nowo, dokładnie tak jak zakładana była PG Silesia. Pojawiła się propozycja przekazania udziałów za złotówkę mniejszościowym udziałowcom. Można byłoby taki projekt zrobić, ale my musimy mieć po prostu czas na znalezienie inwestora, a zaczyna go nam brakować – zaznaczył Babij.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryzys na Bliskim Wschodzie kosztował polskich kierowców 10 mld zł

Wzrost cen paliw wynikający z kryzysowej sytuacji w Zatoce Perskiej kosztował dotąd polskich kierowców 10 mld zł, a podwyżki w największym stopniu uderzyły w firmy przewozowe - wynika z raportu Fundacji Instrat. W ocenie ekspertów, zwiększenie odporności państwa wymaga elektryfikacji transportu.

Polska Grupa Górnicza ma nowego wiceprezesa. Kto nim został?

Rada Nadzorcza PGG powołała Grzegorza Wacławka na stanowisko wiceprezesa zarządu ds. restrukturyzacji. To efekt przeprowadzenia postępowania kwalifikacyjnego na to stanowisko. Grzegorz Wacławek od 30 lat związany jest z zakładami dziś należącymi do Węglokoksu Kraj. Począwszy od 1 czerwca zarząd PGG będzie liczyć pięć osób.

Statystycznie sytuacja gospodarstw domowych w 2025 roku poprawiła się. Czujesz to?

W 2025 roku sytuacja gospodarstw domowych poprawiła się, dochód rozporządzalny wzrósł o 6,7 proc. - podał GUS.

Wartość polskiego importu z Chin jest 18 razy większa od eksportu

Polski deficyt handlowy z Chinami przekroczył w ubiegłym roku 54,8 mld euro: wartość chińskich towarów osiągnęła 57,9 mld euro i była 18 razy większa od wartości polskiego eksportu do Chin, wartego 3,1 mld euro - wynika z przedstawionego w środę w Sejmie raportu Asian Forum.