Waldemar Buda: Zdecydowana większość jest za tym, żeby ustawa wiatrakowa została wprowadzona w życie

1600948152 wiatraki shutterstock

fot: Shutterstock

Nowego art. 6h ustawy zakłada, że inwestor co najmniej 10 proc. mocy zainstalowanej elektrowni wiatrowej zaoferuje mieszkańcom gminy, aby mogli oni uzyskać status prosumenta wirtualnego

fot: Shutterstock

- Nie mam wątpliwości co do przejścia tej ustawy; jestem przekonany, że to będzie 400 głosów za - stwierdził we wtorek, 24 stycznia, minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. Zaznaczył, że zdecydowana większość jest za tym, żeby ta ustawa została wprowadzona w życie.

Ustawa wiatrakowa, inaczej zwana 10H, jest jednym z 37 kamieni milowych, które Polska ma zrealizować, aby spełnić wymogi wynikające z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności do uruchomienia środków z Krajowego Planu Odbudowy.

We wtorek połączone komisje ds. energii, klimatu i aktywów państwowych oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej mają zająć się ośmioma projektami ustaw dotyczących lokalizacji lądowych farm wiatrowych: jeden jest rządowy, pięć - poselskich, a dwa - autorstwa Senatu.

Minister Rozwoju i Technologii Waldemar Buda pytany we wtorek na antenie Radia Wnet, czy uda się szybko przyjąć ustawę wiatrakową i odblokować unijne środki na Krajowy Plan Odbudowy, wskazał, że ona jest dość mocno doprecyzowana.

Zwrócił uwagę, że projekt tej ustawy był przedmiotem szczegółowych dyskusji i pracy. Przypomniał, że przepisy były przygotowane w MRiT, następnie przekazane do MKiŚ. Później ta ustawa miała jeszcze swoje zmiany, jeszcze była autopoprawka rządowa.

- Co do przejścia tej ustawy to nie mam wątpliwości, bo jestem przekonany, że to będzie 400 głosów za - stwierdził Buda.

Nie wykluczył, że jakaś grupa pewnie będzie przeciwko zarówno z opozycji, a może i nawet z części Zjednoczonej Prawicy. Ocenił, że nie ma to jednak żadnego znaczenia, bo zdecydowana większość jest za tym, żeby ta ustawa została wprowadzona w życie.

Szef resortu rozwoju, pytany co oznacza brak środków z KPO, odpowiedział, że oznacza to stracenie dystansu do innych krajów europejskich, które z tych środków korzystają. - To jest spowolnienie gospodarcze, od 0,5 do nawet 0,9 proc. każdego roku obowiązywania KPO. (...). I przede wszystkim też pewna wiarygodność i klimat inwestycyjny dla inwestorów - podsumował.

Rządowy projekt noweli ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych oraz niektórych innych ustaw wpłynął do Sejmu w połowie lipca ub.r. Przewiduje, że decyzja o możliwości lokalizowania nowych lądowych elektrowni wiatrowych oraz o odblokowaniu możliwości rozwoju budownictwa mieszkalnego w sąsiedztwie tych elektrowni będzie zależała od gmin.

13 grudnia 2022 r. rząd przyjął autopoprawkę do projektu noweli, która umożliwia partycypację lokalnej społeczności w korzyściach, jakie niesie lokalizacja na ich terenie elektrowni wiatrowej. Zmiana polegała m.in. na dodaniu nowego art. 6h, który zakłada, że inwestor co najmniej 10 proc. mocy zainstalowanej elektrowni wiatrowej zaoferuje mieszkańcom gminy, aby mogli oni uzyskać status prosumenta wirtualnego. Każdy mieszkaniec będzie mógł, na zasadzie dobrowolności, przystąpić do zawarcia z inwestorem umowy, aby na jej podstawie zostać prosumentem wirtualnym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.