Jest przedwstępna umowa sprzedaży spółek należących do JSW

1773083237 jsw

fot: JSW/Dawid Lach

Wstępna cena sprzedaży za akcje PBSz została ustalona na 274 400 000 zł, zaś za udziały JZR na 791 600 000 zł

fot: JSW/Dawid Lach

Jastrzębska Spółka Węglowa zawarła z Agencją Rozwoju Przemysłu przedwstępną umowę sprzedaży akcji Przedsiębiorstwa Budowy Szybów i udziałów Jastrzębskich Zakładów Remontowych - poinformowała JSW w komunikacie opublikowanym w poniedziałkowe (9 marca) popołudnie.

Jak informuje spółka, przedmiotem umowy jest zbycie akcji PBSz reprezentujących 95,81 proc. kapitału zakładowego oraz uprawniających do 95,81 proc. głosów na Zgromadzeniu Akcjonariuszy PBSz, a także udziałów JZR reprezentujących 59,39 proc. kapitału zakładowego oraz uprawniających do 59,39 proc. głosów na Zgromadzeniu Wspólników JZR na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu.

Wstępna cena sprzedaży za akcje PBSz została ustalona na 274 400 000 zł, zaś za udziały JZR na 791 600 000 zł. Wstępne ceny sprzedaży mogą zostać skorygowane w sposób określony w umowie PRE-SPA.

Umowa PRE-SPA przewiduje, że ARP zapłaci w dniu podpisania umowy PRE-SPA zaliczki na poczet wstępnej ceny sprzedaży w wysokości 400 000 000 zł, która zostanie zaalokowana w następujący sposób: kwota 102 964 000 zł stanowiącej 37,52 proc. wstępnej ceny sprzedaży akcji PBSz oraz w kwota 297 036 000 zł stanowiącej 37,52 proc. wstępnej ceny sprzedaży udziałów JZR. Pozostała część ceny zostanie zapłacona przez Agencję Rozwoju Przemysłu na rzecz JSW w dniu zamknięcia transakcji.

W poprzednim raporcie JSW informowała, że ARP zapłaci wcześniej JSW 400 mln zł zaliczki, m.in. na działalność operacyjną oraz na zapłatę wynagrodzeń. Można o tym przeczytać tutaj.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.