Jest program zwalczania przestępczości gospodarczej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czy wkrótce manipulatorzy rynkowi będą mogli być karani więzieniem?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pozbawienie sprawców dochodów z przestępczości gospodarczej i obniżenie lukratywności takich działań to główne cele przyjętego we wtorek przez Radę Ministrów "Programu przeciwdziałania i zwalczania przestępczości gospodarczej na lata 2015-2020".

Program to efekt współpracy ministra spraw wewnętrznych z ministrem finansów i prokuratorem generalnym.

Według autorów przyjęcie programu jest konieczne, gdyż przestępczość gospodarcza "powoduje największe straty dla budżetu państwa i sektora prywatnego" ze wszystkich rodzajów działalności przestępczej, ponadto zwiększa ona zakres szarej strefy i często towarzyszą jej inne rodzaje nielegalnej działalności, jak "kryminalna (np. fałszowanie dokumentów) i korupcyjna."

Z danych policji - na które powołuje się CIR - wynika, że w latach 2003-2013 każdego roku wykrywano ok. 150 tys. przestępstw gospodarczych. W 2014 r. było ich więcej - 163 080. Natomiast od 2009 r. spada liczba osób podejrzanych o przestępstwa gospodarcze. W 2013 r. było ich najmniej od ponad 10 lat - 39 081.

"Wzrost liczby przestępstw i spadek podejrzanych o ich dokonanie może świadczyć o popełnianiu bardziej złożonych przestępstw, w tym również przez grupy zorganizowane" - konstatuje komunikat CIR.

Jak podano, program zostanie zrealizowany przez "efektywniejsze przeciwdziałanie przestępczości gospodarczej, skuteczniejsze jej zwalczanie oraz większą efektywność odzyskiwania mienia pochodzącego z przestępstw".

"Istotne będzie zwłaszcza zintensyfikowanie działań, które będą skutkować pozbawieniem sprawców dochodów z nielegalnego procederu lub obniżeniem jego opłacalności. Dla sprawców przestępstw ekonomicznych szczególnie dotkliwą karą jest utrata zysku z nielegalnego procederu" - głosi komunikat CIR.

W programie wskazano też najważniejsze obszary przestępczości gospodarczej, w tym m.in. przestępczość: podatkową (dotyczącą zwłaszcza VAT i akcyzy); na rynku kapitałowym, bankowym i ubezpieczeniowym; hazardową i pranie pieniędzy.

Program wskazuje także działania wspierające zwalczanie przestępczości gospodarczej. Chodzi np. o gromadzenie i wymianę informacji między służbami i instytucjami oraz dostęp organów ścigania do informacji prawnie chronionych.

"Konieczne jest też skuteczne odzyskiwanie mienia z przestępstw oraz wypracowanie mechanizmu efektywnego zarządzania zabezpieczonym mieniem, co z kolei wymaga stworzenia jednolitego systemu ewidencji służącego do ustalenia jego wartości, ilości i rodzaju. Niezbędne będzie usprawnienie działalności Krajowego Biura do Spraw Odzyskiwania Mienia (działa w ramach Komendy Głównej Policji)" - przewiduje program.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski