COP26: Wśród sygnatariuszy zabrakło państw, które znajdują się w czołówce emitentów metanu – Chin, Rosji czy Indii

fot: Krystian Krawczyk

Głównymi źródłami emisji metanu wynikającymi z działalności człowieka jest przemysłowa hodowla zwierząt

fot: Krystian Krawczyk

Podczas ONZ-wskiego szczytu klimatycznego COP26 ponad sto krajów podpisało zobowiązanie dotyczące redukcji emisji metanu. Wśród sygnatariuszy porozumienia nie ma Polski. Eksperci od dawna wskazują, że ograniczenie emisji metanu będzie już wkrótce ogromnym wyzwaniem dla kopalń węgla kamiennego.

Deklaracja dotycząca ograniczenia emisji metanu (Global Methan Pledge) została podpisana przez przedstawicieli 104 państw podczas szczytu klimatycznego COP26 w Glasgow. We wtorek, 2 listopada, o podpisaniu porozumienia poinformowali prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen – główni inicjatorzy tego przedsięwzięcia.

Jak poinformowali przedstawiciele Komisji Europejskiej, inicjatywa zakłada zmniejszenie globalnych emisji metanu o co najmniej 30 procent do 2030 roku, a punktem wyjścia jest tutaj 2020 rok. Inicjatywa ma być częścią działań, które pozwolą na zatrzymanie globalnego ocieplenia na poziomie 1,5 st. Celsjusza i obejmuje ponad 100 krajów reprezentujących 70 proc. światowej gospodarki.

Metan jest o wiele silniejszym gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla. Głównymi źródłami emisji metanu wynikającymi z działalności człowieka jest przemysłowa hodowla zwierząt (30 proc.), produkcja i konsumpcja ropy naftowej i gazu (22 proc.), gospodarowanie odpadami i ściekami (18 proc.) oraz wydobycie węgla (11 proc.).

Wśród krajów, które podpisały zobowiązanie - oprócz Stanów Zjednoczonych i największych krajów Unii Europejskiej - znalazły się m.in. Brazylia, Indonezja i Wietnam. Wśród sygnatariuszy zabrakło jednak państw, które znajdują się w czołówce emitentów metanu – Chin, Rosji czy Indii. Wśród sygnatariuszy porozumienia nie ma też Polski.

Kwestią regulacji dotyczących redukcji zajmuje się również Komisja Europejska. Coraz głośniej słychać o planach objęcia emisji tego gazu opłatami na wzór dwutlenku węgla. To oznaczałoby spore kłopoty dla polskich kopalń. W ostatnich latach kopalnie ujmują ok. 300 mln m sześc. metanu rocznie, z czego ok. 200 mln m sześc. jest zagospodarowywanych. Pozostała część jest wraz z powietrzem dołowym emitowana do atmosfery. To ok. 700 mln m sześc. rocznie, a opodatkowanie tych emisji wiązałoby się kosztami idącymi w setki miliony złotych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.