Jest nowelizacja ustawy śmieciowej, gminy mają wolną rękę

fot: Andrzej Bęben/ARC

Według danych Ministerstwa Finansów w II kwartale samorządy ograniczyły wydatki inwestycyjne

fot: Andrzej Bęben/ARC

W piątkowym (25 stycznia) głosowaniu posłowie znowelizowali ustawę śmieciową. Większość samorządów uważa, że nowela jest dla nich korzystniejsza od obecnych przepisów. Zmiany pozwolą gminom naliczać opłaty za wywóz odpadów według różnych metod, a nie tylko jednej.

W głosowaniu wzięło udział 452 posłów, za było 441 posłów, 8 było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu.

Posłowie w trakcie głosowania odrzucili poprawki SLD i Solidarnej Polski. W tym tę, która pozwalała gminom na bezprzetargowe powierzenie gospodarki odpadami lokalnym spółkom komunalnym.

W grudniu 2012 roku do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach przygotowanej przez senatorów, który dawał władzom lokalnym więcej swobody w kwestii gospodarowania odpadami. Między innymi dlatego wiele gmin, w tym duża część tych największych, jak np. Warszawa, Trójmiasto, Częstochowa czy Kraków, wstrzymało się z podjęciem decyzji, co do sposobu naliczania stawek za odbiór odpadów komunalnych.

W stolicy ratusz przygotował dwa projekty uchwał dotyczących sposobu naliczania opłat za śmieci i przesłał je na początku stycznia do Rady Miasta. Radni jednak tymi projektami się nie zajęli. Jak mówił wtedy PAP rzecznik stołecznego magistratu Bartosz Milczarczyk, rozpatrywanie tych uchwał przed nowelizacją byłoby bezzasadne.

Nowelizacja przewiduje m.in. inną politykę ustalania opłat za gospodarowanie odpadami. Chodzi o umożliwienie gminom wyboru różnych metod naliczania opłat w poszczególnych częściach gmin, np. na obszarze, który ma wodociągi - według zużycia wody, natomiast na pozostałym - według innej metody. Zgodnie z obecną ustawą gminy mają możliwość wyboru jednej z czterech metod rozliczania się mieszkańców za odbiór śmieci (stawka zależna od: gospodarstwa domowego, liczby osób zamieszkujących gospodarstwo, powierzchni mieszkalnej, wielkości zużycia wody w danej nieruchomości).

Minister środowiska Marcin Korolec powiedział w zeszłym tygodniu, że nowelizacja jest racjonalna. Jak podkreślił, samorządy powinny mieć absolutną dowolność w sposobie naliczania opłaty za odbiór śmieci.

Teraz ustawa trafi do Senatu.

Według obecnych przepisów odpowiedzialność za gospodarkę odpadami - organizację ich odbioru od mieszkańców i utylizację - ponosi gmina. Dotychczas to właściciele nieruchomości decydowali, jaka firma odbierała śmieci, teraz wybór należy tylko i wyłącznie do gminy.

Gminy są zobowiązane, aby do końca 2020 r. stopień recyklingu i przygotowania odpadów do ponownego użycia wynosił co najmniej 50 proc. w stosunku do masy tych odpadów wytworzonych w 1995 r. Do lipca 2020 r. odpady ulegające biodegradacji składane na składowiskach mają nie przekraczać 35 proc. całkowitej masy tych odpadów. (PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.