Jerzy Buzek: Musimy stworzyć Europejską Wspólnotę Energetyczną!
fot: Jarosław Galusek
Jako szef PE Jerzy Buzek przypomniał o znaczeniu Porozumień Sierpniowych dla historii Polski i Europy
fot: Jarosław Galusek
Zaapelował on o podjęcie w Kopenhadze prawnie wiążącego porozumienia – jak to określił – na miarę całej planety na okres od 2013 r.
-To, co postanowicie na tej sali, będzie służyć naszym dzieciom i wnukom – podkreślił.
Zgodne z protokołem z Kioto Parlament Europejski przewodzi debacie na temat ochrony środowiska.
- Znacie moje poglądy. Wiecie, że będę z Wami współpracował na rzecz kompromisu dobrego dla środowiska naturalnego i dla naszych gospodarek. Walka z ocieplaniem się klimatu nie stoi na drodze do rozwoju. Warto to podkreślić. Gospodarki mogą się rozwijać przy zachowaniu niskiego poziomu emisji. Ale potrzebna jest pomoc tym, którzy nie mają funduszy na inwestowanie w nowe technologie. W Unii Europejskiej emisje spadają nieprzerwanie. Tym bardziej winniśmy porozumieć się z partnerami światowymi, aby uniknąć efektu wycieku emisji. Nie może być tak, że państwa Unii, dużym wysiłkiem, ograniczą emisję CO2 do atmosfery, ale za to zwiększy się emisja CO2 poza Unią – mówił Buzek.
- Jest rzeczą wielkiej wagi, by teraz, podczas naszego szczytu porozumieć się w sprawie podziału ciężaru zobowiązań pomiędzy państwa Unii. Jeśli chcemy być solidarni z najmniej rozwiniętymi państwami świata, musimy zacząć od okazania solidarności w samej Unii. Nie może być tak, że najbardziej rozwinięte państwa członkowskie poniosą niższe koszty i osiągną wyższe zyski ze sprzedaży swoich technologii państwom spoza Unii.
Jadąc do Kopenhagi powinniśmy dać innym przykład zgodnego działania i sprawiedliwego dzielenia kosztów w duchu europejskiej solidarności - zakończył.
Zabierając głos w kwestii energii prof. Jerzy Buzek zauważył, iż dla jednych obywateli Unii polityka energetyczna to walka ze zmianami klimatu - dla innych to kwestia bezpieczeństwa dostaw. Przypomniał, że w styczniu tego roku doświadczyliśmy, czym grozi brak odpowiednich mechanizmów unijnych w tej sprawie. Jego zdaniem nadal ryzyko zakłóceń dostaw jest duże.
-Apeluję przede wszystkim o przyspieszenie prac nad rozporządzeniem w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu. Tak, aby w razie kryzysu realnie zadziałał mechanizm solidarności. Co powiemy naszym obywatelom o unijnej solidarności, gdy w ich domach i szpitalach znów zabraknie gazu? Że nie zdołaliśmy dojść do porozumienia? Apeluję o dotrzymanie harmonogramu nakreślonego przez Komisje Europejską!
Kolejna sprawa ma charakter ogólny. O bezpieczeństwie energetycznym rozmawiajmy tu i teraz. W marcu przyszłego roku Rada powinna przyjąć nowy Plan dla Polityki Energetycznej Unii. Chodzi o lepszą dywersyfikacje i przesył. Zarówno do, jak i wewnątrz Wspólnoty. Potrzebujemy nowych instrumentów finansowych, by budować infrastrukturę. Potrzebujemy decyzji o wspólnych zakupach gazu – mówił przewodniczący Parlamentu Europejskiego.