Jerzy Buzek gotowy objąć stanowisko przewodniczącego PE
fot: Jarosław Galusek
Jako szef PE Jerzy Buzek przypomniał o znaczeniu Porozumień Sierpniowych dla historii Polski i Europy
fot: Jarosław Galusek
Wczoraj z rywalizacji wycofał się Włoch Mario Mauro. Rosną szanse prof. Jerzego Buzka na objęcie stanowiska przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Wczoraj z rywalizacji wycofał się już oficjalnie Włoch Mario Mauro, któremu jeszcze kilka tygodni temu dawano spore szanse.
We wtorek oficjalnie chadecy mają zatwierdzić kandydaturę Buzka. Natomiast głosowanie nad wyborem szefa Parlamentu Europejskiego ma się odbyć 14 lipca.
Jerzy Buzek był wczoraj wieczorem gościem TVP Info.
- Poczekajmy do końca na ostateczne decyzje. Rzeczywistość lubi się zmieniać, ale zapewniam, że jeśli zostanie mi złożona propozycja objęcia stanowiska przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, to ją przyjmę – powiedział polski eurodeputowany.
Przypomnijmy, że Jerzy Buzek kandydował w eurowyborach ze Śląska. W sumie uzyskał 393 117 głosów pobijając swój poprzedni rekord z 2004 roku, kiedy to zdobył 173 389 głosów. Kilka dni wcześniej zwyciężył przygniatającą ilością głosów Czytelników w plebiscycie „Trybuny Górniczej” na najlepszego eurodeputowanego ze Śląska w kadencji 2004-2009.
- Ciężko pracowałem na rzecz województwa śląskiego, z którego wybrano mnie po raz pierwszy do Parlamentu Europejskiego. Miałem aspiracje i program, by pokazać wyborcom, że warto zagłosować na mnie po raz drugi – skomentował tuż po ogłoszeniu wyników przez PKW.
Jerzy Buzek przypomniał niedawno, że wkrótce Unia Europejska będzie musiała podjąć kluczowe dla swej przyszłości decyzje, m.in.w kwestii budżetu, funduszy strukturalnych i bezpieczeństwa energetycznego. Jak podkreślił, ta ostatnia sprawa będzie ważna dla każdego Polaka, ponieważ nie możemy rozwijać kraju bez w miarę taniej, zawsze dostępnej energii.