Jerzy Borecki, dyrektor kopalni „Pniówek”: Bez klimatyzacji praca w wielu rejonach jest niemożliwa
- Bez tej inwestycji w pewnych rejonach kopalni nie moglibyśmy w ogóle prowadzić eksploatacji, a w zdecydowanej większości rejonów pracowalibyśmy w skróconym czasie pracy – wyjaśnia cel budowy klimatyzacji centralnej Jerzy Borecki, dyrektor kopalni „Pniówek”.
- Temperatura skał otaczających wyrobiska na poziomie 1000 m wynosi 45 stopni Celsjusza, w związku z tym powietrze także dąży do tego, żeby tę temperaturę osiągnąć. Udaje się nam schładzać atmosferę tak skutecznie, że nie ma w tej chwili rejonów, w których nie moglibyśmy pracować ze względu na przekroczoną temperaturę. Jednocześnie ograniczamy liczbę rejonów, w których czas pracy jest skrócony.
Nie wszędzie udaje się zmniejszyć temperaturę tak bardzo jakbyśmy chcieli, bowiem duża głębokość powoduje, że nawet najwydolniejsze urządzenia klimatyczne nie są w stanie temu zadaniu sprostać. Kopalnia cały czas schodzi z eksploatacją na coraz niższe poziomy. Na razie poziom 1000 jest docelowym, ale w przyszłości planujemy zejście na 1140. Na tej głębokości bez klimatyzacji praca jest w ogóle niemożliwa. Nie należy zapominać, że ujmowanie metanu to przede wszystkim wielka korzyść dla bezpieczeństwa pracy. Redukuje zagrożenie wyrzutami metanu i skał. Natomiast dzięki temu, że potrafimy metan wykorzystać, zyskujemy jeszcze korzyć gospodarczą. Długość wyrobisk w kopalni Pniówek wynosi 130 km. Spora ich część jest wyposażona w rurociągi klimatyczne.