Jerzy Borecki, dyrektor kopalni „Pniówek”: Bez klimatyzacji praca w wielu rejonach jest niemożliwa

- Bez tej inwestycji w pewnych rejonach kopalni nie moglibyśmy w ogóle prowadzić eksploatacji, a w zdecydowanej większości rejonów pracowalibyśmy w skróconym czasie pracy – wyjaśnia cel budowy klimatyzacji centralnej Jerzy Borecki, dyrektor kopalni „Pniówek”.

- Temperatura skał otaczających wyrobiska na poziomie 1000 m wynosi 45 stopni Celsjusza, w związku z tym powietrze także dąży do tego, żeby tę temperaturę osiągnąć. Udaje się nam schładzać atmosferę tak skutecznie, że nie ma w tej chwili rejonów, w których nie moglibyśmy pracować ze względu na przekroczoną temperaturę. Jednocześnie ograniczamy liczbę rejonów, w których czas pracy jest skrócony.

Nie wszędzie udaje się zmniejszyć temperaturę tak bardzo jakbyśmy chcieli, bowiem duża głębokość powoduje, że nawet najwydolniejsze urządzenia klimatyczne nie są w stanie temu zadaniu sprostać. Kopalnia cały czas schodzi z eksploatacją na coraz niższe poziomy. Na razie poziom 1000 jest docelowym, ale w przyszłości planujemy zejście na 1140. Na tej głębokości bez klimatyzacji praca jest w ogóle niemożliwa. Nie należy zapominać, że ujmowanie metanu to przede wszystkim wielka korzyść dla bezpieczeństwa pracy. Redukuje zagrożenie wyrzutami metanu i skał. Natomiast dzięki temu, że potrafimy metan wykorzystać, zyskujemy jeszcze korzyć gospodarczą. Długość wyrobisk w kopalni Pniówek wynosi 130 km. Spora ich część jest wyposażona w rurociągi klimatyczne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.